Dzieje sięGłogów

Odszedł Jerzy Szymon Gaj, wyjątkowy głogowski artysta2 min na czytanie

Automatycznie zapisany szkic 266

W Karpaczu zmarł nagle Jerzy Szymon Gaj, jeden z najbardziej oryginalnych głogowskich twórców. Miał 59 lat.

– Artysta, performer, nauczyciel sztuki, Odkrywał piękno w codzienności, nadając jej smak i porywający zapach. Wytwarzał je wokół siebie, tkając z przedmiotów, które zwykłe i niezwykłe mijamy obojętnie – tak Jerzego Szymona Gaja wspomina przyjaciel, prof. Zbigniew Pasek.

Jego ostatnią dużą wystawą w Głogowie było podsumowanie 10 lat wspólnej twórczości z Renatą Bułkowską (2008 r.). Później działał i mieszkał w Karpaczu. Właśnie szykował się do otwarcia galerii w pałacu w Bukowcu.

– Jadę dokończyć tę wystawę za niego – Renata Bułkowska opowiada, że ostatnio zajął się sztuką łączenia drewna z minerałami i przedmiotami z recyklingu. – Chciał pokazać, że z rzeczy wyrzuconych powstają piękne prace – wyjaśnia.

Od 20 lat Jerzy Szymon Gaj był związany z zamkiem w Czernej. Pomagając przy jego renowacji, rekonstrukcji pieców, doradzając przy urządzaniu wnętrz, ujawnił wiele talentów i złote ręce. – Odszedł przyjaciel, nie umiem sobie wyobrazić zamku bez niego – mówi właścicielka Krystyna Iwanicka, zafascynowana również jego twórczością i wyobraźnią artystyczną.

Zawsze pełen pomysłów do zrealizowania. Sztuką były też jego piękne stroje. Wspomina, że jeszcze w czwartek, 30 maja, był w Czernej, zabrał materiały na prace, które miał pokazać na wystawie w swojej galerii w Karpaczu. Zapowiedział, że wróci w lipcu.

Krystyna Iwanicka myśli o wydaniu katalogu z pracami Jerzego Gaja i umieszczeniu tablicę pamiątkowej w Zamku, którego był dobrym duchem.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się