Dzieje sięGłogów

Ostatnie pożegnanie Krystiana Skokowskiego. Setki motocyklistów wzięło udział w uroczystościach pogrzebowych2 min na czytanie

Ostatnie pożegnanie śp. Krystiana Skokowskiego. Setki motocyklistów wzięło udział w uroczystościach pogrzebowych

Droga do Kłody (gm. Żukowice) od strony Głogowa jest wąska. Tuż przed miejscowością strażacy ochotnicy wszystkie samochody kierowali na boisko, które na czas pogrzebu służyło jako parking. Dalej, około kilometra, do kościoła trzeba było iść pieszo. I szły setki osób pożegnać śp. Krystiana Skokowskiego, który zginął tragicznie w sobotę (14.09.) w wypadku drogowym koło Miłosnej.

W małym kościele w Kłodzie nie wszyscy się zmieścili. Tłum ludzi pogrążony w smutku i modlitwie stał pod świątynią, wsłuchując się w słowa proboszcza Ryszarda Kolano. – Odszedł w święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Kiedy dowiadujemy się, że nie żyje – nie możemy tego pojąć. Wierzymy, że jest w niebie – mówił. Na stronie internetowej parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Kurowie Wielkim czytamy: „Strażak, mógł nie wrócić po każdym wyjściu z domu, ponieważ zdecydował się ratować ludzi z ognia i innych żywiołów. Podobno najpiękniej umiera gałąź łamiąca się pod ciężarem owoców. Szkoda, że tak wcześnie jak na lata życia człowieka. Gromadzimy się, aby podziękować Bogu za dar człowieka i jego obecność w naszym życiu”.

W uroczystościach pogrzebowych oprócz rodziny i najbliższych udział wzięli przedstawiciele KGHM-u, Państwowej Straży Pożarnej w Głogowie, strażacy ochotnicy z powiatu głogowskiego i nie tylko. Byli też motocykliści klubu Gremium MC Radicals, którzy przyjechali z całej Polski, Niemiec, Francji, Hiszpanii. Mieszkańcy Kłody wspominali swojego sąsiada, przyjaciele, znajomego, kolegę. – Był szczęśliwym ojcem, ale i zaangażowanym w życie wsi – mówili o nim. Krystian Skokowski miał 34 lata, był naczelnikiem OSP w Kłodzie.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się