Dzieje sięGłogów

Otwarte boksy śmietnikowe stały się schronieniem dla bezdomnych1 min na czytanie

Wysypisko pod... śmietnikiem przy ulicy Staszica. Kto to posprząta?

Jest epidemia, wprowadzono też nowe obostrzenia. Jak informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa Nadodrze w Głogowie jednym ze skutków, niestety ubocznych, było pootwieranie boksów śmietnikowych. – Spółdzielnia zrobiła to na wniosek Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta – mówi nam Mateusz Kowalski, rzecznik prasowy spółdzielni.

W praktyce bywało jednak różnie. Otwarte boksy stały się szaletami publicznymi. Schronienie w nich znaleźli sobie bezdomni. Był z tym spory problem. Mieszkańcy interweniowali. – Apel o otwarcie boksów śmietnikowych oraz innych pomieszczeń gromadzenia odpadów był związany z obawami operatora, który obsługuje tę sferę usług komunalnych. Brano pod uwagę, że w przypadku wyłączenia z powodu pandemii grupy pracowników, GPK Suez nie będzie w stanie utrzymać właściwego stanu sanitarnego miasta. Otwieranie i zamykanie boksu podczas odbioru odpadów, to dodatkowe sekundy, a nawet minuty, które przy kilkudziesięciu takich miejscach dają niejednokrotnie godzinę. A przy ewentualnych brakach kadrowych i tej samej ilości boksów do obsłużenia, każda godzina jest cenna – wyjaśnia Kowalski.

Radoxim 3

Więcej pracy mieli za to pracownicy spółdzielni, którzy musieli sprzątać te boksy. Dlatego po kilku miesiącach powrócono do starego rozwiązania. –Oczywiście zamknięte zostają tylko te boksy i pomieszczenia zsypowe, które na wniosek mieszkańców były zamknięte przed marcem tego roku. W większości przypadku lokatorzy nie muszą mieć kluczy do takich pomieszczeń, bowiem odpadów można się pozbyć poprzez otwory wrzutowe umieszczone w konstrukcji wiaty lub boksu – zapowiada rzecznik. I oby problemów teraz było mniej.
RED

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się