Dzieje sięGłogów

Padły strzały z wiatrówki, łabędź poważnie ranny. Sprawy nie udało się zatrzymać2 min na czytanie

Padły strzały z wiatrówki, łabędź poważnie ranny. Sprawy nie udało się zatrzymać

To działo się we wtorek (24.09.) na stawie w Zamecznie w gminie Żukowice. Ludzie zauważyli dużego łabędzia z rannym skrzydłem. I ruszyli z pomocą. Powiadomiono urząd gminy oraz Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Nowej Soli przy Parku Krasnala. – Udaliśmy się na miejsce i już na pierwszy rzut oka było widać, że ptak ma poważnie uszkodzone skrzydło – mówi Marcin Walasek.

Decyzja o tym, że ptaka trzeba odłowić, zapadła natychmiast. Łabędź trafił do weterynarza. Diagnoza była wstrząsająca. Okazało się, że ptak został postrzelony z wiatrówki. – Zdjęcie RTG wykazało śrut w skrzydle – dodaje Walasek.

Kto strzelał? Tego nie wiadomo, bo nikt nikogo nie złapał na gorącym uczynku.  Pewne jest za to, że strzelanie do łabędzi jest zabronione. Teraz ptakiem zajmą się specjaliści, łabędzia czeka długa rehabilitacja. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wrócił do pełnej sprawności i mógł znowu latać – zapewnia.

I dodaje. – Wielkie podziękowania dla gminy Żukowice za rzeczowe podejście do spraw dzikich zwierząt i ochrony środowiska. A bestialstwem można nazywać okaleczenie łabędzia dla zabawy a tym samym skazywanie go na śmierć w męczarniach. To jest nieludzkie – dodaje Anna Marciniak, kierownik ośrodka. Przypomina, że to człowiek wchodzi na tereny zwierząt a nie odwrotnie.

– Jesteśmy w kontakcie z gminami, policją, strażami miejskimi z różnych miejscowości. Próbujemy zaprowadzić ład w zakresie pomocy dzikim zwierzętom. To my jako ludzie wchodzimy na tereny zwierząt. Zasiedlamy coraz większe tereny. Wraz postępem urbanizacji poszkodowane są dzikie zwierzęta. To my musimy udzielić im pomocy – mówi Walasek kończąc, że one są przecież naszym wspólnym dobrem narodowym.
PM
fot. nadesłane

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się