Extra

Pani Agnieszka marzyła, aby latać samolotem. Wylądowała… za kierownicą autobusu!3 min na czytanie

Pani Agnieszka chciała latać samolotem, ale wylądowała... za kierownicą autobusu! 1

W zajezdni stoi duży autobus. Duży, bo 12-metrowy. Agnieszka Siewiera (46 l.) z Nielubi wsiada do niego. Odpala silnik i rusza. Zauważa, że ten pracuje cicho i równo, choć mechanikiem z zawodu przecież nie jest. Podkreślając, że to jeden z najnowocześniejszych autobusów – hybrydowy. – I jeżdżę tak prawie od ośmiu lat – opowiada nam.

Jeszcze kilka lat temu w Komunikacji Miejskiej w Głogowie, to był rzadki widok. Kobieta za kierownicą wzbudzała sensację. Ludzie patrzyli i nie dowierzali. Niektórzy być może bali się wsiadać do środka i rezygnowali. Ale dziś 40 proc. załogi to płeć piękna. W sumie w miejskiej spółce pracuje 25 kobiet. A załoga liczy 65 kierowców. – Nie tylko dobrze jeżdżą, ale też skarg na panie nie ma! – mówi Piotr Miselis, prezes komunikacji. Bo nie ukrywa, że kobiety łagodzą obyczaje. – Potrafią na miejscu, w autobusie, załatwić wszelkie konflikty. Klienci mają też do nich większy szacunek niż do mężczyzn – podkreśla.

Pani Agnieszka wspomina początki swojej pracy. Najpierw zdała kurs na prawo jazdy, by wsiąść do samochodu. Trochę szalona z niej kobieta, bo marzyła o lataniu samolotem. Wylądowała za kierownicą autobusu. – Kiedyś powiedziałam mężowi, że chcę zrobić uprawnienia i jeździć autobusem. Nie był zaskoczony. Życzył mi szczęścia i tak się zaczęło – relacjonuje.

Szybko zdała egzaminy i złożyła CV. W pierwszej kolejności do Intertransu, choć szybko się wycofała. – Chyba się przestraszyłam. Czego? Śniegu! Bo jak zasypie drogi powiatowe i gminne, to co ja biedna sama zrobię? A w mieście jest inaczej, jezdnie czyste. Po kilku dniach dostałam tę robotę – nie ukrywa.

– Było trochę stresu, bo jak sobie człowiek pomyśli, że ciągnie za sobą dwanaście metrów… to naprawdę robi wrażenie. Ale wystarczy się przyzwyczaić. Teraz w autobusie czuję się jak ryba w wodzie – zapewnia pani Agnieszka.

Na co narzekają pasażerowie? Ostatnio na to, że nie wszyscy zakładają maseczki. I, że nadal nie można kupić biletów u kierowcy. Oczywiście na korki. – Przede wszystkim w piątki, kiedy rondo i most są zablokowane. Wtedy faktycznie opóźnienia powstają. Nie wszyscy to rozumieją – opowiada.

Angelika (26 l.) i Arkadiusz (23 l.) trzymają za mamę kciuki. – Do emerytury i dużo, i mało. Jeszcze czternaście lat. To ciężka praca, ale dająca satysfakcję – mówi szczęśliwa pani Agnieszka.

Praca też coraz lepiej płatna, co gwarantuje prezes spółki. – Zarobki rosną z roku na rok. Podwyżki są konsultowane ze związkami zawodowymi – zaznacza. Im więcej godzin kierowca przejeździ, tym więcej też zarobi. Lecz wynagrodzenie zależy też od stażu pracy. Średnio to 3 tys. 850 zł brutto miesięcznie.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra