Dzieje sięGłogów

“Pies sąsiada narobił na schodach”. Tak wygląda nowy blok socjalny na Żarkowie3 min na czytanie

1

– Jeszcze kilka lat temu osiedle było synonimem ubóstwa, patologii i miejsce zsyłki – mówił ówczesny prezydent Jan Zubowski w 2014 roku, gdy miasto oddawało do użytku nowe bloki socjalne dla 58 rodzin na osiedlu Żarków przy ul. Folwarcznej. Nowe, piękne i pachnące, choć kilka miesięcy później okazało się, że nie brakuje w nich problemów. Najpierw tych technicznych – ściany pękały, w lokalach pojawiła się wilgoć i robactwo.

Teraz kłopoty są inne. Od tej chwili minęło przecież ledwie kilka lat. Budynki nadają się do remontu. Powód? – Ludzie nie dbają o porządek na klatkach schodowych – mówi nam dozorczyni pokazując obdrapane i brudne ściany. Skrzynki na listy są uszkodzone. – Najgorzej jest w tej ostatniej klatce. Kafelki tak zachlapane, że nawet nie da się ich domyć. Powiem tak – nawet, gdy posprząta się rano, to i tak popołudniu jest tutaj taki sam syf. Coś strasznego. Ludzie potrafią zadzwonić do zarządcy i powiedzieć, żeby sprzątaczka przyjechała, bo pies sąsiada narobił na schodach – żalą się pracownicy.

Ale i wielu mieszkańcom to po prostu nie odpowiada. – Smród na klatce…. młodzież urządza sobie regularnie na klatce schodowej oraz w windzie alkoholowe libacje. Ćpają. Zioło czuć w mieszkaniach. Strach się do nich odezwać, bo później potrafią – za przeproszeniem – gównem wymazać drzwi do mieszkania – zwracają uwagę na to, że klatki dawno nie było odświeżone. – Przydałoby się wymalować ściany i przeprowadzić dezynfekcję klatek – proponują. Tylko pytanie czy to coś da…

W Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej w najbliższym czasie nie przewidują remontów akurat tych klatek. Przypominają, że to są nowe budynki. – Aż serce boli, gdy się patrzy na to, co tam się dzieje – nie ukrywa dyrektor Anna Keep przypominając mieszkańcom, że ich budżet też jest ograniczony. – Można remontować klatki, ale w blokach, gdzie nie robiło się tego przez wiele lat. Przecież takich dewastacji musieli dokonać sami mieszkańcy. W klatkach zamontowane są domofony. Nie ma możliwości, aby ktoś zewnątrz wszedł z ulicy do budynku – zastanawia się.

Miasto chce tam zamontować monitoring. – Jeśli tylko budżet na to pozwoli, pójdziemy śladem bloku przy ul. Kazimierza Sprawiedliwego 8 i zamontujemy na klatkach monitoring – potwierdza Wojciech Borecki, zastępca prezydenta. – To w znacznym stopniu przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa, ujęcia sprawców wielu zdarzeń i będzie z pewnością zapobiegać takim aktom wandalizmu. Dużą rolę w tej sprawie odegrają również rodzice, których pragnę uczulić na to co robią ich pociechy w wolnym czasie. Nie pozwalajmy na niszczenie naszego dobra wspólnego – alarmuje. I apeluje o to, że jeśli ktokolwiek z mieszkańców zauważy tego typu akty wandalizmu, aby natychmiast zawiadomił policję.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się