Dzieje sięSport

Do strzałów piłkarzy przyjechała… policja. Ale Mieszko i tak wygrał3 min na czytanie

Piłka wpadła do sąsiada, ten wezwał na pomoc policję. Ale Mieszko i tak wygrał 1

A-klasa: Mieszko Ruszowice pokonało Fortunę Oborę 2:0. Było nerwowo na boisku i poza nim.

– Podejdź no do płota! – wołano. Wielka Sobota na boisku w Ruszowicach skończyła się małą sąsiedzką kłótnią. W trakcie ligowego meczu piłkarzom brakowało czasem skuteczności. A futbolówka lądowała hen poza placem gry po drugiej stronie płotu… sąsiada. Ten zdenerwował się i wykręcił numer na policję.

– Gdy chłopaki grali tłumaczyłem się mundurowym – żartuje Jan Wojciechowski, prezes Mieszko. Skończyło się na pouczeniu. – Po meczu miałem iść do sąsiada dogadać się, może nam udało się zażegnać konflikt – dodaje. Na pewno pomogą w tym nowe piłkochwyty, które zostaną zamontowane na boisku po świętach. Mają mieć aż 6 m wysokości.

Mieszko planowano pokonał Fortunę Obora, choć długo męczył się z rywalem. Pierwsza bramka padła w 9. minucie. Na listę strzelców wpisał się Marcel Michalczak. Wynik w 83. minucie ustalił Paweł Węgrzyn. Mieszko zajmuje 7. miejsce w A-klasie.
MK

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się