Dzieje sięGłogów

Piotr Szymanowski: Zacząłem tęsknić za mundurem2 min na czytanie

Piotr Szymanowski: Zacząłem tęsknić za mundurem

Piotr Szymanowski (32 l.) z Głogowa jest po zawodowej służbie wojskowej. Kawaler, pracuje w prywatnej firmie, uczy także udzielania pierwszej pomocy w szkole. Jego pasja to wojsko i militaria. I wstąpił do WOT. –Zacząłem tęsknić za mundurem. Do WOT-u zachęcił mnie kolega z pracy. Poszedłem jego śladem, przyjąłem się w lipcu 2020 roku. Jestem bardzo zadowolony. Cały czas się rozwijam. Jest tu mnóstwo kursów, którymi można poszerzyć swoje kwalifikacje, można poznać dużo ciekawych ludzi, z którymi współpraca jest na bardzo wysokim poziomie. W 16 Dolnośląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej (16 DBOT) oprócz pomocy służbom medycznym i samorządom duży nacisk kładziony jest na zajęcia taktyczne, typowo wojskowe – mówi nam pan Piotr.

Dla niego to pasja. Przez ostatni rok się rozwinął. – Ukończyłem kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy. Obecnie w batalionie podczas szkoleń poligonowych prowadzę instruktaże na punktach z pierwszej pomocy. Robimy wszystko, aby każdy z naszych żołnierzy był w stanie udzielić pierwszej pomocy, każdemu kto będzie jej potrzebował. W WOT rozwijam też dodatkowe zainteresowania. Tutaj łączą się w całość wszystkie moje pasje – związane z wojskiem i militariami oraz te medyczne, ratownictwo i strzelectwo – opowiada głogowianin.

Czy szkolenie przed wstąpieniem do służby było bardzo intensywne? – Dla mnie, jako byłego żołnierza zawodowego, było intensywniejsze niż dla osób, które są wcielane bez przysięgi wojskowej, ponieważ materiał i zagadnienia, które te osoby mają rozłożone na 16- dniowe szkolenie, ja miałem skumulowane w ośmiu dniach. Bardzo mi się to podobało, choć było ciężko – dodaje. I zapewnia, że żołnierze WOT spotykają się z pozytywnymi opiniami. – Nie spotkałem się z negatywnymi reakcjami. Wszyscy moi znajomi i rodzina bardzo pozytywnie do tego podchodzą. Widzą, że bardzo ambitnie podchodzę do wszystkich działań, spełniam się. Parę osób udało mi się zachęcić do wstąpienia w nasze szeregi. Polecam znajomym, którzy mają podobne zainteresowania jak ja, żeby spróbowali swoich sił w strukturach WOT-u. Na pewno nie pożałują, a wręcz rozwiną się, pójdą do przodu w tym co robią – dodaje. To przynależność do regionu i zamieszkującej ją społeczności, z których się wywodzą.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się