Dzieje sięFotoGłogów

Pobiegli, bo… po prostu warto. Co uczestnicy powiedzieli po biegu walentynkowym na Górkowie? [ZDJĘCIA]4 min na czytanie

Pobiegli, bo warto. Co uczestnicy mówią o biegu walentynkowym na Górkowie 7

Każdy miał swój ważny powód, by wczoraj (12.02) na Górkowie podjąć wyzwanie. Głogowianie obiecali pot i łzy… łzy szczęścia, a znój i pot trzykilometrowego maratonu, który pomógł pokonać własne bariery i udowodnić, że dla miłości warto pobiec.

– Przede wszystkim żeby pomóc Fundacji Hospicjum Głogowskie. Jest to przełamanie się, żeby wstać rano z łóżka mimo, że było zimno. Teraz akurat jest piękna pogoda, ale przygotowałyśmy się na to, że będzie wiało i padało – mówiła Karolina Królikowska. – Zmotywowałyśmy się, przetruchtamy ten dystans. To jest bardzo dobra okazja, żeby spotkać się z przyjaciółmi, nawzajem się wspierać i przypominać sobie, że mamy ważny cel: biegniemy dla hospicjum – dodawała Edyta Szymankiewicz. Panie startowały z grupą biegową Cross Straceńców.

O odczucia pytaliśmy uczestników w trakcie biegu. Czasem jeszcze na długo przed metą, ale dla nich to nie był problemem – Czas jest najmniej istotny. Ważne jest, z kim się biega – Beata i Karol Ucinek zatrzymali się na chwilę, by uśmiechnąć się do zdjęcia i złapać oddech przed ostatnią prostą. Jak wszystkie pary, mieli przywiązane tasiemką ręce i balony w kształcie serc, by pokazać, że startują do biegu razem, ramię w ramię. Udało im się ukończyć bieg i z euforią, zadowoleni ze swojego osiągnięcia otrzymali certyfikat miłości do biegania. By odzyskać siły, po ukończonym biegu zawodnicy mogli posilić się kiełbaskami z grilla, ale było też coś dla tych, którzy nie ukrywają miłości do słodyczy.
RED

Radoxim 5

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się