Dzieje sięGłogów

Pociąg nie dojechał, a Koleje Dolnośląskie nie chcą zwrócić pieniędzy za bilet1 min na czytanie

Po 15 latach pociągiem przez Zagłębie Miedziowe. Pierwszy kurs za nami 1

Jechała na studia, ale nie… dojechała. Bo pociąg nie przyjechał, a pieniędzy za bilety Koleje Dolnośląskie nie zwróciły. – Pasażerowie czekali na pociąg do Wrocławia ponad godzinę – relacjonuje Patrycja (20 l.). Najpierw pociąg miał być opóźniony, ale to się przeciągało. Okazało się, że na trasie była awaria, zepsuł się i stał. Ludzie o niczym nie wiedzieli.

– Chociaż mogli poinformować – mówi dziewczyna. Na pociąg czekało około 30 osób, a była godz. 6. W końcu zrezygnowali i zaczęli domagać się zwrotu pieniędzy za bilet. – Jedni w kasach, inni przez internet – tam właśnie zakupiłam bilet. Ale pieniędzy nie mam do dziś, choć minęły od tego wydarzenia trzy tygodnie – martwi się.

Radoxim 5

Napisała oficjalnego mejla do Kolei Dolnośląskich i załamuje ręce. Oto co otrzymała w odpowiedzi: „ Z przykrością informuję, że Pani reklamacja została rozpatrzona odmownie. Zgodnie z Regulaminem przewozu osób, rzeczy i zwierząt Kolei Dolnośląskich S.A. warunkiem zwrotu należności za częściowo lub całkowicie niewykorzystany bilet jednorazowy na przejazd jest uzyskanie przez podróżnego odpowiedniego poświadczenia tego biletu, którego dokonują osoby upoważnione przez przewoźnika przed upływem terminu ważności. Równocześnie pragnę zaznaczyć, że nie był to ostatni pociąg w dobie w kierunku Wrocławia, a bilet był ważny do północy. Rezygnacja z biletu niezgodna z Regulaminem nie daje postaw do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji”.

Ale pani Patrycja zapewnia, że na tym nie poprzestanie, bo jak twierdzi o 10 zł za bilet, ale o zasady.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się