Extra

Pomarańczowa, odnowiona i na chodzie. Jeżdżą nią po mieście głogowianie – wielbiciele starych samochodów2 min na czytanie

Pomarańczowa, odnowiona i na chodzie. Jeżdżą nią po mieście głogowianie – wielbiciele starych samochodów

W piątek (3.01.) Sławomir Krawczyk pojechał nią do pracy, bo swój samochód do codziennego użytku musiał akurat odstawić do mechanika. – To samochód mego syna – przyznaje, że po drodze do pracy wzbudził sensację. Ludzie przyglądali się z zainteresowaniem jak przejeżdżał przez miasto. Niektórzy wykonywali różne gesty, na szczęście przeważnie pozytywne.

Pan Sławomir kupił taką ładę synowi na osiemnastkę, bo to było jego marzenie. – Szukaliśmy takiego auta na Ukrainie. Trudno było znaleźć taki samochód w dobrym stanie, gdyż synowi zależało na oryginalnym, nieprzerabianym aucie z tamtej epoki. Lecz w końcu znaleźliśmy taką perełkę. Znajomy Ukrainiec przyjechał nią do Polski – opowiada Sławomir Krawczyk. Od roku łada jest zarejestrowana w Głogowie i jeździ po naszych drogach. Co prawda rzadko, gdyż to jest klasyk raczej do pokazywania niż jeżdżenia na co dzień po mieście.

Łada Żiguli jest w pełni na chodzie i bardzo dobrze utrzymana. Wiadomo, że w 1990 r. przemalowano ją z koloru czerwonego na pomarańczowy. – Tylne fotele są bardzo dobrze utrzymane, wyglądają jak nowe, a bagażnik ma nawet znacznie większy niż obecne auta – zachwala Sławomir Krawczyk. Łada rozwija dużą prędkość. – Raz wypróbowaliśmy ją na autostradzie i jechaliśmy 145 km na godzinę – mówi, ale przyznaje, że tak długo się nie da, gdyż samochód jest bardzo głośny. Po prostu hałas jest taki, że trudno wytrzymać.

Niestety, dużo pali – ok. 10 litrów benzyny w jeździe po mieście. Ma czterobiegową skrzynię biegów, kierownicę bez wspomagania, co także jest wyzwaniem dla kierowcy. – Ale kiedyś tak wszyscy jeździli – przypomina pan Sławomir. Szyby ma oczywiście na korbki, a z boku trójkątne szybki wentylacyjne. To jest oryginalna wersja produkcji ZSRR.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra