Dzieje sięFotoGłogów

Poseł przyjechał na wieś. Mieszkańcy Pęcławia: Gdzie są pieniądze! Bogaci dostali, my bez grosza8 min na czytanie

Poseł przyjechał na wieś. Mieszkańcy Pęcławia: Gdzie są pieniądze! Bogaci dostali, my bez grosza 2

Bo ludzie w gminie Pęcław marzą o tym, by jedna z gminnych dróg z szutrowej stała się asfaltową. Droga jest łącznikiem osiedla domków jednorodzinnych z blokami. Koszt? Około 2 mln zł. Część robót zrobiono – inwestorem było Dino. Jednak trasa nadal jest dziurawa jak szwajcarski ser. Ciężko tędy przejechać. Można urwać koło. – Jak to się stało, że tak biedna gmina, nie została ujęta w ostatnim rozdaniu rządowych pieniędzy? – pytała Agnieszka Jankowska właśnie o Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych. Ale nie tylko o ten, bo także o fundusz dla gmin, gdzie kiedyś funkcjonowały Państwowe Gospodarstwa Rolne. Wezwała posła do odpowiedzi.

W wiejskiej sali zebrało się kilkunastu mieszkańców. Byli sołtysi i radni. A dyskusja burzliwa – chodziło przecież o spore pieniądze. Najpierw o fundusz inicjatyw, w którym do rozdania było aż 12 mld zł. – Sprawa odbiła się dość szerokim echem w lokalnych mediach. Pozwolę sobie wyjaśnić – jak to było zorganizowane. W ostatniej transzy do wydania zostało około 1,5 mld zł. Zwracałem uwagę na to, że nie ma co liczyć na niesamowite kokosy. Wyjaśniam – jeżeli rozmawiam z samorządowcami, to nigdy nie obiecuję, że ktoś dostanie na 100 proc. jakieś pieniądze. Nigdy niczego nie gwarantowałem. Mogłem powiedzieć, że się postaram, dowiem – próbował właśnie w ten sposób tłumaczyć poseł Zubowski brak wsparcia dla najbiedniejszej gminy w powiecie głogowskim. Potem zwrócił uwagę na kolejny rządowy program – dla gmin tzw. PGR-owskich. W naszym powiecie wnioski złożyły wszystkie gminy. Nie ukrywał, że z tego co wie, pisma były prawidłowe, nie zawierały błędów. Tam do rozdania było 250 mln zł na całą Polskę. Chętnych było 600 gmin. Poseł wyliczał więc, że średnio na każdą gminę przypadało 250 tys. zł. Mimo to wsparcia nie otrzymała tylko gmina Pęcław. – Dlaczego? Nie mam jeszcze takiej informacji. To nie była kwestia politycznych decyzji. Nikt mi nie będzie mówił, że jak ktoś należy do PiS-u, to ma łatwiej. Jeżeli nie udało się w tym rozdaniu, to będziemy starać się, w kolejnym – poseł sugerował, że jako powiat otrzymaliśmy 1 proc. całości środków. – To dobry wynik – kwitował.

Te słowa nie zadowoliły ludzi. Monolog posłowi przerwał wójt. – W momencie, kiedy była kampania wyborcza, to dostaliśmy sławne bony na 500 tys. zł – najniższe z możliwych. Nie było dzielone po równo. Kolejne rozdanie w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych? To 4 mln złotych dla gminy Jerzmanowej na rewitalizację parku. My nic nie dostaliśmy. A składaliśmy trzy wnioski. A program dla gmin tych PGR-owskich? Na 130 gmin w naszym województwie dostały 62 gminy. W tym najbogatsze: Rudna, Grębocice, Radwanice, Jerzmanowa, wiejska Lubin. Te najbiedniejsze nie dostały ani grosza – mówił Jurkowski patrząc w oczy posłowi. Nie wierzył w jego czyste intencje. – Trudno nam jest zrozumieć czy tutaj na pewno nie było polityki. Na ostatnim spotkaniu pokazałem mieszkańcom te wnioski. Nie było w nich żadnej filozofii. To są pieniądze budżetowe, publiczne – panie pośle! Mają być w jasny sposób podzielone. A nie, że jeden czy drugi poseł będzie je rozdawał na lewo i prawo – grzmiał, bo nie może się z tym pogodzić.

Ale gmina Pęcław się nie poddaje. Walczy o kolejną kasę. W środę (14.07) złożyła wnioski do Rządowego Funduszu Polski Ład. Na trzy inwestycje – drogi oraz kanalizację – na łączną kwotę 12 mln zł. Wójt wyjaśniał, że wedle kryteriów, trzeba będzie dołożyć 5 proc., czyli około 600 tys. zł. – W budżecie mamy zabezpieczone te pieniądze – zapewniał. I przekazał kopie tych wniosków posłowi, by się z nimi zapoznał. – Wnioski złożyliśmy wczoraj. Mamy potwierdzenie z Banku Gospodarstwa Krajowego. Teraz zobaczymy, co panu uda się zrobić – rzucił Jurkowski. Miał też pretensje, że z tego właśnie programu usunięto wskaźnik G – dotyczył kryterium dochodowego. Przygotował zestawienie: dochód na jednego mieszkańca w gminie Jerzmanowej wynosi dokładnie 6 tys. 693 zł, w mieście Głogów 2 tys. 798 zł, gminie wiejskiej Głogów 2 tys. 693 zł, Żukowice 1 tys. 896 zł, Kotli 1 tys. 692 zł… w Pęcławiu zaledwie 1 tys. 382 zł. – Właśnie ten wskaźnik miał promować najbiedniejsze gminy. Został wycofany w ostatnim momencie. Jakie były tłumaczenia? Bo biedne gminy wcale nie są takie biedne. A bogate nie są aż tak bogate – śmiał się wójt. A gdy to ludzie usłyszeli, to jedna z kobiet podniosła głos. – Nie zgadzamy się na to! Pieniądze dostają tylko bogate gminy! To nie jest sprawiedliwe – mówiła podniesionym głosem. – Proszę pani: jeżeli ktoś uważa, że nie zależy mi na tym, aby gmina nie otrzymała pieniędzy – gdzie PiS ma najwyższe poparcie – musiałbym być szaleńcem – odpowiedział poseł Zubowski. Było mu przykro… z tego powodu, że tak rzadko widują się z wójtem. Wyliczał, że w ostatnim roku spotkali się raptem dwa razy. – Panie pośle! Napisałem panu SMS-a, że nie dostaliśmy pieniędzy. Nawet pan mi nie odpisał. Nie będę do pana jeździł i kłaniał się w pas – zdenerwował się Jurkowski. I na czym stanęło? Mieszkańcy mają nadzieję, że i po tej burzy zza chmur wyjdzie upragnione słońce.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się