my:KotlaRegion

Powstaną ogromne farmy fotowoltaiczne w gminie Kotla?2 min na czytanie

FOTOWOLTAIKA OPŁACALNA JAK NIGDY! Polacy pokochali Panele Słoneczne. 3

To brzmi trochę jak coś niemożliwego. A jednak takie są plany. Prywatne firmy zgłaszają się do urzędu. Rozpoczęły się nawet procedury, ale formalności mogą potrwać. Gmina liczy na wyższe wpływy do budżetu. To może być nawet milion złotych rocznie.

– W gminie mamy grunty, które są lepszej i słabszej jakości – nie ukrywa wójt Łukasz Horbatowski zwracając uwagę na to, że te lepsze nadal będą zapewne latami uprawiane przez rolników, a słabsze staną się łakomym kąskiem pod inwestycje. Zwłaszcza te w odnawialne źródła energii. I zdradza, że wiele firm już o nie zabiega. Tych prywatnych, ale również spółka KGHM.

– Grunty słabszej jakości nie przynoszą dużego pożytku rolnikom i gminie. Ich uprawianie nie jest opłacalne – wyjaśnia. A każdy chciałby na nich zarobić. – Firmy zamierzają budować na tych terenach farmy fotowoltaiczne. Większość z tych przedsiębiorstw interesuje się dużymi powierzchniami – gruntami czwartej, piątej i szóstej klasy – dodaje Horbatowski.

Ruszyły już nawet postępowania administracyjne, choć cała procedura może trochę potrwać, bo nawet do dwóch lat. A chodzi o obszar około 300 ha. – Na tym nie koniec. Mamy w gminie miejscowości i tereny historyczne wysiedlone, co wcale nie przeszkadza takim inwestycjom. To drugie tyle hektarów, gdzie zainwestować miałby KGHM. Bynajmniej mamy takie sygnały – przypomina.

W tej gminie trudno mówić o wielkich inwestycjach i przedsiębiorcach. Stąd problem z dodatkowymi wpływami do budżetu, które można byłoby przeznaczyć chociażby na remonty dróg czy chodników. Niestety rosną też z roku na rok wydatki bieżące. Reformy uderzają po kieszeni, są też straty związane z epidemią. To mogłoby oznaczać chude lata dla Kotli. Chyba, że inwestycje fotowoltaiczne dojdą do skutku. Wtedy, jak szacuje wójt, można liczyć na poważny zastrzyk gotówki z podatków. – Dla nas to duży zastrzyk pieniędzy. W wielu przypadkach, z tych gruntów, nie mamy ani grosza. Gdy stanie taka instalacja, to wtedy możemy mówić o podatku wynoszącym kilka tysięcy złotych rocznie od hektara. Łatwo przeliczyć, że to naprawdę pokaźne pieniądze – tłumaczy Horbatowski.

Warto tylko dodać, że w 40 proc. powierzchnię tej gminy porastają lasy – to jedna z gmin, która ma największe takie połacie drzew w całym Zagłębiu Miedziowym.
RED

Podziel się informacją ...
  • 22
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w my:Kotla