Dzieje sięGłogów

Pracownicy pogotowia strajkują. Nie zgadzają się na tak niską premię1 min na czytanie

Starsza kobieta upadła, potrzebowała pomocy. Strażacy musieli dostać się do mieszkania 1

Pogotowie Ratunkowe z Legnicy, które obsługuje również Głogów i Lubin, nie zgodziło się na zaproponowane premie za ubiegły miesiąc na poziomie 120 zł brutto. Jak wyliczają to jakieś 80 zł na rękę. Dlatego dziś (29.04.) ratownicy, pielęgniarki i kierowcy protestowali pod siedzibą pogotowia.

– Ryzyko wpisane jest w nasz zawód, ale w momencie takiego zagrożenia – jakim jest koronawirus – kiedy poświęcamy swoje zdrowie, uważamy, że to zbyt mała premia, która ma obowiązywać co miesiąc na czas pandemii – mówi nam Tomasz Wyciszkiewicz, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zakładowego Ratowników Medycznych.

Radoxim 5

Pracownicy pogotowia takiej premii nie zaakceptowali. Domagają się 500 zł na rękę. Są już po trzech spotkaniach z zarządem. Na razie stanęło na niecałych 230 zł dla każdego z nich. – Jesteśmy jak na wojnie – pracujemy w kombinezonach, przyłbicach, goglach czy maskach. Robimy wszystko, co możemy – dodaje.

Jednocześnie deklarują, że ta sytuacja nie będzie miała wpływu na ich pracę. Choć nie wykluczają też kolejnych kroków. – Już nie raz udowodniliśmy, że zawsze jesteśmy na czas i do dyspozycji naszych pacjentów, aby oni mogli czuć się bezpieczni i być spokojni – zapewnia Wyciszkiewicz.

Dziękuję za pomoc, jaka dociera do pogotowia także od głogowian i naszych lokalnych samorządów. O efektach rozmów pomiędzy pracownikami a zarządem będziemy informować.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się