Dzieje sięGłogów

Psom może stać się krzywda! Właściciele wytykają błędy nowego wybiegu3 min na czytanie

Psom może stać się krzywda! Błędy przy budowie wybiegu

Nieutwardzona nawierzchnia, zbyt mały teren, a także wystające kolce ogrodzenia i przeszkody zagrażające życiu czworonogów – miłośnicy zwierząt wyliczają nieprawidłowości wybiegu dla psów, który powstał w Parku Słonecznym na Koperniku. A to tylko niektóre zastrzeżenia.

Wybieg dla psów w Parku Słonecznym został zbudowany w ramach budżetu obywatelskiego. Koszt to 182 tys. 739, 26 zł brutto. Właściciele czworonogów wprost pytają: kto był odpowiedzialny za projekt wybiegu? Są przekonani, że na pewno nie był konsultowany z osobą mającą chociażby najmniejsze pojęcie o psach. Wad wybiegu jest sporo i nie da się ich wymienić na palcach jednej ręki. Jest przede wszystkim zbyt mały i niepotrzebnie zagracony dużą ilością przeszkód. Nie ma tutaj nawet jak porzucać piłki. – Widać, że nie było pomysłu na sensowne zagospodarowanie wybiegu. Przeszkody są porozstawiane bez jakiejkolwiek logiki. Zagracają teren i stwarzają niebezpieczeństwo dla psów – twierdzą miłośnicy zwierząt.

– Nie wypuściłabym swoich psów na tym wybiegu. Mogą zrobić sobie tutaj krzywdę – mówi Julia Kożuchowska, instruktor szkolenia psów w Głogowie. Potwierdza wszystko to, co mówią inni. – Wystarczyło ogrodzić teren i postawić maksymalnie dwie przeszkody. Chodzi o to, aby właściciele czworonogów mieli gdzie bezpiecznie i swobodnie spuścić pupili ze smyczy. Nie wiem, kto projektował ten wybieg, ale na pewno nie miał pojęcia, co robi – twierdzi. Do tego mała przestrzeń może powodować u zachowania agresywne u ziwerząt. – Kolejna kwestia to rozmieszczenie przeszkód. Są zbyt blisko ogrodzenia. Rozpędzony pies może w nie uderzyć. Czy ktoś w ogóle o tym pomyślał? Dla mnie jest to dramat. Nie radzę z niego korzystać, póki nie zostanie odpowiednio poprawiony – radzi.

Właściciele zwierząt pytają, dlaczego nie wykorzystano ogromnego terenu znajdującego się między Parkiem Słonecznym a blokami przy ul. Merkurego. Za takim rozwiązaniem byłaby również Karolina Telwikas, właścicielka sklepu Gaja. – Moi klienci dziwią się, że wybieg jest tak mały. Pies potrzebuje się bezpiecznie wybiegać, nie potrzebuje wielu urządzeń. Poza tym to miejsce jest chyba dla mikropiesków. Mam też nadzieję, że nie będzie się tam cały czas robić błoto, jak w parku przy Budowlanych, gdzie nie przygotowano prawidłowo nawierzchni i teren w zimie stoi opuszczony – mówi.

Tego samego zdania jest Julia Kożuchowska, która zwraca też uwagę też brak krawężnika przy ogrodzeniu. – Wystają kolce ogrodzenia, które mogą zranić psa – alarmuje. Zdaniem Karoliny Telwikas przy projektowanie zabrakło konsultacji z osobą, która zna psie potrzeby gatunkowe.

Wykonawcą inwestycji jest firma TOLIMA s.c. L.T.Kurzawa z Głogowa. Jak mówi jej właściciel, przetarg był ogłoszony publicznie wraz z dokumentacją, z której można było dowiedzieć się, w jakiej formie zostanie zrealizowany projekt wybiegu dla psów. W postępowaniu przetargowym jest czas na zadawanie pytań, zgłoszenie uwag i wątpliwości, na które inwestor ma obowiązek odpowiedzieć. – Niejednokrotnie na tym etapie są wprowadzane zmiany w projektach. W tym konkretnym przypadku nikt nie zadał pytań, w związku z czym nie było odpowiedzi zmieniających zakres projektu. Następnie zgodnie z obowiązującym prawem została zawarta umowa na wykonanie publicznie ogłoszonego projektu – tłumaczy Marcin Kurzawa. Wysłaliśmy zdjęcia i pytania do głogowskiego urzędu miasta. Do sprawy będziemy wracać.

RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się