Dzieje sięGłogówKoronawirus

Ratownicy apelują: Wzywajcie karetkę, kiedy naprawdę tego potrzebujecie. Nie do kaszlu i kataru1 min na czytanie

Ratownicy apelują: Wzywajcie karetkę, kiedy naprawdę tego potrzebujecie. Nie do kaszlu i kataru

Oni nie mogą zostać w domach, by w ten sposób ochronić się przed zakażeniem koronawirusem. A wręcz przeciwnie – ryzykują swoje zdrowie i życie. Chodzi o ratowników. Każdego dnia wyjeżdżają dziesiątki razy do chorych. Niestety zdarza się, że wiele z tych wezwań jest nieuzasadnionych. I przypominają, że karetka, to nie taksówka. A lekarz w niej nie jest tym… pierwszego kontaktu. Do kaszlu i kataru nie ma sensu ich wzywać.

– Apelujemy do wszystkich, aby wzywali pogotowie tylko w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia i życia. W miarę możliwości korzystajcie z porady lekarza w przychodni – mówi ratownik Konrad Kubas i dodaje, że zdarza się, że wezwanie jest do całkowicie innej sytuacji, niż okazuje się w na miejscu. – Ludzie mało precyzyjnie podają informacje dotyczące swojego stanu zdrowia – nie ukrywa.

Oni też obawiają się zarażenia koronawirusem. – Jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy pracują i mają swoje rodziny. Każdy wyjazd jest dla nas pewnego rodzaju ryzykiem. Zagrażamy sobie i najbliższym, ale też przekazujemy później wirusy czy bakterie pozostałym. Prosimy o wsparcie i zrozumienie – zauważa Kubas.

Ratownicy potrzebują wsparcia. Brakuje chociażby maseczek. Ruszyła internetowa zrzutka. O tym pisaliśmy: TUTAJ.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się