Dzieje sięGłogów

Robiły dla nas pyszne khinkali. Wróciły już na Ukrainę. “Jesteśmy w domu. Dziękujemy wam!”1 min na czytanie

Ukrainki lepią khinkali. Telefony się urywają. Po pierożki trzeba czekać w kolejkach

O Ukrainkach, które lepią khinkali, zrobiło się głośno w całej Polsce.  Na początku roku, kiedy w Ukrainie wybuchła wojna a one schronienie znalazły w miejskim teatrze w Głogowie, zrodził się właśnie taki pomysł – jak się okazało ich przysmaki cieszyły się wielką popularnością. Na pierożki trzeba było czekać w kolejce. Ludzie dzwonili z całej Polski: z Gdańska, Białegostoku, Poronina. Teraz wróciły do swojej ojczyzny a dla głogowian napisały podziękowania.

Jesteśmy w domu. Dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli i nas wspierali. Dziękujemy wszystkim naszym klientom. Każdemu z Was serdecznie dziękujemy, dziękujemy Janino za miłość, życzliwość i wsparcie. Dziękujemy Michałowi Wnukowi za życzliwość i ogromną chęć pomocy we wszystkim od znalezienia lekarza po pomoc w uzyskaniu zielonej karty na samochód. Dziękujemy Bogusia Malińska za bycie z nami na co dzień, za domowe ciasta wielkanocne, za życzliwość, za szczere uczucia. Dziękujemy Korina Opala-Rybka za wszystko, co dla nas zrobiłeś. Podziękowania dla całej kadry teatru im. Andreasa Gryphiusa w Głogowie. Polska to kraj dobrych dróg, życzliwych ludzi, pięknych i zadbanych domów. Do zobaczenia Polsko!

RED

Radoxim 5

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się