Dzieje sięGłogów

Rolnicy rzadko ubezpieczają stogi słomy od pożarów, a one coraz częściej płoną1 min na czytanie

Akcja strażaków nadal trwa. Walka z ogniem może zająć jeszcze wiele godzin 11

W sobotę (21.09.) doszło do pożarów stogów słomy w Wojszynie, Piersnej oraz Mileszynie. Nie pierwszych w tym sezonie, ale na pewno najdramatyczniejszych, w których spłonęło około 3 tys. sztuk balotów. Przyczyn tych pożarów nie ustalono, ale mówi się o tym, że mogły to być podpalenia. Dla rolników to ogromne straty.

Niestety okazuje się, że ci rzadko ubezpieczają stogi od pożarów. – Nieliczni – nie ukrywa Edward Nyczko, który prowadzi biuro ubezpieczeń. I wylicza, że to nie jest wcale duży koszt. Ponadto warunki dotyczące takiego ubezpieczenia też nie są wygórowane. Różnią się od siebie w zależności od firmy. – Przyjmijmy, że składki sięgają kilkuset złotych za ubezpieczenie o wartości stogu 20 tys. zł – dodaje.

Częściej rolnicy decydują się na ubezpieczenia dotyczące upraw od pożarów, gradobicia czy zalań. Ubezpieczalnie uchylają się od sprzedaży z kolei ubezpieczeń od suszy. Bo susza latem to już bardziej gwarancja niż ryzyko.
RED

Podziel się informacją ...
  • 18
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się