FotoSport

Sparta sobie nastrzelała! Piękna gra i wysokie zwycięstwo6 min na czytanie

1

– Pięknie! – pokrzykiwał Paweł Żmudziński, trener Sparty Grębocice, do swoich piłkarzy, bo ci zagrali jak z nut. Można by rzec, że zmietli rywali z boiska, bo strzelili pięć bramek, a okazji na kolejne nie brakowało. To obijali poprzeczkę Kuźni Jawor, to ich bramkarza. Dwóch następnych goli nie uznali sędziowie, bo padły ze spalonych pozycji.

Bohaterem sobotniego (24.10.) meczu był Kamil Łętowski, który strzelił trzy bramki. Zrobił różnicę na boisku. Sparta, która ten sezon 4.ligi nie zaczęła najlepiej, budzi się do życia dając wyraźny znak, że wcale nie zamierza żegnać się z tą ligą. – Mamy mocny skład – podkreśla trener Żmudziński twierdząc, że tylko kwestią czasu będą zdobycze punktowe. I tak się dzieje, bo kilka dni temu Sparta Grębocice pokonała na wyjeździe KS Legnickie Pole 3:5. Teraz ograła u siebie Kuźnię Jawor łapiąc kontakt z zespołami plasującymi się nieco wyżej. Początek meczu należał jednak do rywali. – Trochę nas zaskoczyli – nie ukrywa Żmudziński, bo przeciwnik zagrał agresywnie.

– Strzeliliśmy bramkę i wydawać się mogło, że nic nam złego się nie stanie, że mecz mamy pod kontrolą. A tutaj nagle bramka do szatni i zrobiło się nerwowo – zwraca uwagę. Po zmianie stron scena należała tylko do jednego aktora – Sparty. Widowiskowe akcje powinny ucieszyć kibiców, ale… trybuny niestety świeciły pustkami, bo zgodnie z zaleceniami epidemiologicznymi, nikt na obiekt nie mógł zostać wpuszczony. Poza pojedynczymi osobami takimi jak ochrona czy gospodarz.

Łętowski po raz pierwszy, drugi i trzeci – skompletował w tym starciu hat-tricka. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Łukasz Szuszkiewicz oraz Mateusz Dobrakowski. Choć okazji na następne gole nie brakowało. Zabrakło jednak szczęścia. Sparta walczyła. Grała twardo w defensywie a te ofensywne akcje rozprowadzała jak piłkarskie elementarze nakazuje. Ręce same składamy się do oklasków.

– Fajnie, że się nie załamaliśmy. Zdecydowali się na grę z kontrataków. Można powiedzieć, że wszystko funkcjonowało tak jak trzeba – wyciąga wnioski Żmudziński. A Sparcie punkty są potrzebne jak człowiekowi tlen do życia. Było to trzecie ligowe zwycięstwo. Poza tym gospodarze zanotowali jeszcze dwa remisy a aż osiem meczów przegrali.

Seria dwóch zwycięstw robi wrażenie, ale w najbliższej kolejce Sparta zagra na trudnym terenie z Orlą Wąsosz. Będzie to starcie sąsiadów w tabeli. Przysłowiowe o sześć punktów. – I to tam trzeba udowodnić swoją wartość – mobilizuje się szatnia ekipy z Grębocic.
RED

Podziel się informacją ...
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Foto