Dzieje sięGłogów

Sprawa beczek z chemikaliami nadal przed sądem. Kiedy koniec tego procesu?1 min na czytanie

Sprawa beczek z chemikaliami nadal przed sądem. Kiedy koniec tego procesu?

Temida nierychliwa, ale miejmy nadzieję, że sprawiedliwa. Wszystko wskazuje, że dobiega końca proces mężczyzn oskarżonych o zgromadzenie niewyobrażalnej ilości szkodliwych odpadów w Głogowie i Jakubowie w gminie Radwanice. Kolejna rozprawa odbyła się przed Sądem Rejonowym w Głogowie w czwartek (26.05.). Sąd przesłuchał kilku świadków, są to już właściwie prawie ostatni świadkowie w tej sprawie, która sięga kilku lat wstecz. Akt oskarżenia w tej sprawie liczy 100 stron.

Najwięcej zarzutów mają Łukasz G. i Jarosław G. Są oskarżeni m.in. o prowadzenie wbrew przepisom składowisk odpadów niebezpiecznych – tego w Głogowie przy ul. Południowej i tego w lesie w Jakubowie, które spłonęło w 2018 r. Gromadzenie ich tam, według prokuratury, obniżyło jakość wody, powietrza, powierzchni ziemi oraz zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach. W czwartek przed sądem w Głogowie zeznawał m.in. policjant, który w 2019 r. przeprowadzał interwencję w związku z beczkami, inspektor transportu drogowego, który zatrzymywał tira oraz pracownik firmy, która tira wypożyczała. Bracia G. nie przyznają się do zarzutów. Na jednej z rozpraw wyjaśniali, że odpady, które były zgromadzone w lesie w Jakubowie – które ktoś w 2018 roku podpalił i wybuchł ogromny pożar – pochodziły z placu przy ul. Południowej w Głogowie.

Radoxim 5

Przewieźli je tam, gdyż starostwo kazało im plac wybetonować. Łukasz G. zeznał, że w nic nie był wtajemniczony, nic nie wiedział, nic nie słyszał, a także, że nic nie ma.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się