Dzieje sięFotoGłogów

Świetny finisz! Stosz triumfował na głogowskim rynku! [ZDJĘCIA]8 min na czytanie

Świetny finisz! Stosz triumfował na głogowskim rynku! [ZDJĘCIA] 13

To był dość krótki – i zdaniem kolarzy – mało wymagający odcinek z Polkowic do Głogowa. Liczył sobie 96 km. A mowa oczywiście o jednym z najstarszych wyścigów w Polsce Szlakiem Grodów Piastowskich. Drugi etap zakończył się właśnie na głogowskim rynku. Oczywiście kibice ściskali kciuki za ekipę TC Chrobrego Scott Głogów, ale karty tutaj rozdawał ktoś inny. Był nim Patryk Stosz, obecnie zawodnik Voster ATS Team. Niegdyś TC Chrobrego, gdzie zapisał się na kartach historii.

20 maja 1975 roku legendarny Wyścig Pokoju zawitał do Głogowa. Na miejskim stadionie odbył się start honorowy 10. etapu. To było wielkie święto dla naszego miasta. Kolarstwo w kraju było bardzo popularne. Były wyniki. W gronie tych, o których mówili wszyscy, był Ryszard Szurkowski. On już wcześniej trzykrotnie wygrywał ten wyścig. Był liderem reprezentacji Polski. – Tu trzeba przypomnieć, że przez lata dla kolarzy-amatorów, tak z krajów bloku wschodniego, jak i z Europy Zachodniej, Wyścig był tym, czym dla zawodowców np. Tour de France czy Giro di Italia – przypomina Wiesław Maciuszczak z Głogowskiego Wehikułu Czasu. Na jednym ze zdjęć uchwycono mistrza rozdającego autografy – właśnie tutaj w Głogowie. Start etapu przyciągnął tłumy fanów. Ten odcinek do Kalisza (160 km) wygrał Walerij Lichaczow ze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Polak Stanisław Szozda był trzeci. Dla naszego województwa podobnej rangi wyścigiem jest właśnie wyścig Szlakiem Grodów Piastowskich. Bo to także bogata historia. Po raz pierwszy został zorganizowany w 1966 roku. W przeszłości jego współorganizatorem był m.in. Ryszard Matuszak. Wygrywali go znakomici kolarze chociażby wspomniani już Szurkowski oraz Szozda. Ponadto w ostatnich latach Marek Rutkiewicz, Bartosz Huzarski czy Piotr Wadecki. Oczywiście jeżeli mowa o dolnośląskich grodach, to na mapie tych zmagań nie może zabraknąć Głogowa – miasta i klubu, które od lat idą w parze.

W piątkowe popołudnie (20.08.) na rynku znów się ścigali. A w zasadzie finiszowali kolarze 15 drużyn biorących udział w tegorocznym wyścigu. Przed rokiem ten się nie odbył ze względu na epidemię koronawirusa. Tym razem było inaczej – wrócili. Dużo mówiło się o tym, że w stawce zamieszać może Stosz z Voster ATS Team. Pamiętamy, jak ten pochodzący z Kluczborka kolarz, w latach 2013 – 2015 ścigał się w barwach TC Chrobrego Scott Głogów. Co to były za czasy! Już wtedy, gdy był jeszcze młodzieżowcem, zgłaszały się po niego największe zawodowe ekipy. Na jego koncie było wiele sukcesów – do nich można zaliczyć m.in. zwycięstwo w klasyfikacji górskiej Karpackiego Wyścigu Kurierów – dwukrotnie w latach 2013 i 2014. Potem reprezentował CCC Polkowice. W tym roku może pochwalić się zwycięstwem na etapach Małopolskiego Wyścigu Górskiego a także Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Stawał na pudle podczas Pucharu Ministra Obrony Narodowej. W górę wzniósł również puchar za wygraną w drugim etapie Grodów – w Głogowie o którym mówi z uśmiechem na twarzy.

– Bardzo fajnie jest tutaj wrócić – cieszył się podczas rozmowy z lokalnymi dziennikarzami Stosz zdradzając, że dyrektor sportowy ich grupy postawił właśnie na niego. – Wykorzystałem szansę, aby wygrać ten etap. Trasa nie była zbyt ciężka, ale szybka, bo średnia prędkości wyszła prawie 48 km/h. Tereny znam, bo trener Bolesław Bałd tutaj zawsze mnie zabierał i przygotowywał. Wszystko mi pasowało – nie ukrywał. Tuż za nim na metę wjechali kolejno Alan Banaszek (HRE Mazowsze Serce Polski) i Maciej Paterski (Voster ATS Team). Lotne premie w Polkowicach padły łupem Pawła Bernasa z HRE Mazowsze Serce Polski. Jak spisali się głogowianie? Wydawało się, że Bartosz Rudyk z Chrobrego namiesza w czołówce. Ostatecznie zajął wysokie 5. miejsce. Na 10. był Paweł Szóstka a na 11. Piotr Mierzyński. – Bardzo dużo akcji, ale bez powodzenia. Nasi zawodnicy pojechali dobrze. Mieliśmy nawet szansę na wygraną – Bartek mógł to zrobić. Popełnił mały błąd przy wyjściu z ronda przed wjazdem na starówkę. Później już dogonić stawkę, przy tych szybkościach, nie było łatwo – oceniał Bolesław Bałd, który był zadowolony z tego, że nasi zawodnicy mogli pokazać się w Głogowie.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się