Dzieje sięGłogów

Swoją starą łazienkę możesz znaleźć… w lesie1 min na czytanie

Swoją starą łazienkę możesz znaleźć... w lesie

Ilekroć idę do lasu na spacer, tylekroć nie mogę się nadziwić, że są na naszej planecie ludzie, którzy zadają sobie trud wywiezienia śmieci do lasu, zamiast do PSZOK. Problemem są przede wszystkim odpady budowlane. Bez trudu można natknąć się na gruz, resztki worków, a nawet całe plastikowe wiadra z resztkami farb.

Domyślam się, gdzie jest pies pogrzebany. Przypuszczalnie inwestorzy, czyli zlecający remonty, oczekują od firm, że miejsce inwestycji zostanie po wykonaniu remontu posprzątane i wyczyszczone. Nieuczciwi wykonawcy pakują więc resztki do swoich busów, a potem wyrzucają je w lesie, za rogiem, dokładnie tam, gdzie przechadzamy się wieczorem po pracy. Dlaczego nie wywiozą ich do PSZOK? Po pierwsze porzucenie odpadów w lesie jest z ich punktu widzenia łatwiejsze, zajmuje mniej czasu, a po drugie PSZOK-i są dedykowane mieszkańcom, a nie firmom. Firmy mogą oczywiście legalnie pozbyć się odpadów, ale jest tu usługa płatna. Rzecz jasna opisywana sytuacja nie dotyczy wszystkich firm, a jedynie tych nieuczciwych.

Radoxim 5

Jakie jest rozwiązanie?

Moim zdaniem zlecenie remontu nie zwalnia z odpowiedzialności za wytworzone odpady. Po pierwsze, możemy żądać od firmy potwierdzenia dokonania utylizacji odpadów, co w praktyce, po remoncie, jest trudne do wyegzekwowania, bo „tyle ich widzieli”.  Mamy do wyboru jeszcze dwa rozwiązania: w przypadku dużej ilości odpadów można zamówić kontener (usługa płatna; wcale nie jest powiedziane, że jej koszt musi ponieść tylko inwestor). Drugim rozwiązaniem, w przypadku mniejszej ilości odpadów, jest osobiste dostarczenie ich w workach do PSZOK (bezpłatnie). Nasz czas, to niewielka cena za czysty las.
RED

źródło: Rafał Sikora, GPK Głogów/DGL News

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się