Dzieje sięGłogów

Swoje trzeba odstać. Głogowianie szturmują serwisy opon1 min na czytanie

Swoje trzeba odstać. Głóogowianie szturmują serwisy opon

Kto miał umówiony termin w serwisie na wymianę opon z letnich na zimowe, ten nie musi się martwić. Przyjedzie, wjedzie na podnośnik i fachowcy wymienią mu opony. Ale kto nie umówił terminu, a serwis na to pozwala, to z pewnością postoi w kolejce.

W Serwisie Ogumienia przy ul. Sikorskiego w Głogowie tak właśnie jest. Kto przyjedzie, ten będzie obsłużony, ale trzeba w kolejce postać. Obsługa jest szybka, działają dwa stanowiska jednocześnie. Fachowcy uwijają się jak mróweczki, ale kolejka i tak jest długa. Samochodów wciąż przybywa.

Obecnie kolejce jest około 10 samochodów. Ciągle też ktoś dzwoni i dopytuje, czy może przyjechać. – Można, ale obłożenie jest duże. Pracujemy do godz. 17.00. Trzeba postać w kokejece – odpowiada dzwoniącym szef serwisu Ryszard Piątek.

Wymiana nie trwa długo. To może 20-25 minut, ale sznur chętnych robi swoje – dwie godziny trzeba liczyć. – Miałem wymienić wcześniej, ale tego nie zrobiłem – mówi nam o godz. 9.30 kierowca, który stoi w kolejce od 8.15. Nie rozbiłem tego to i teraz nie mam co narzekać – śmieje się.

Szturm na serwisy ogumienia wywołał dzisiejsza pogoda. Było biało. Spadł śnieg. Nikt nie chce już ryzykować. Spokój mają ci, którzy mają opony wielosezonowe. Za wymianę czterech opon trzeba zapłacić około 120 zł. W zależności od rozmiaru opon cena może się różnić.

RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się