Dzieje sięGłogów

Szykuje się kolejna podwyżka za śmieci. Powodów jest kilka2 min na czytanie

Szykuje się kolejna podwyżka za śmieci. Powodów jest kilka

Ostatnie podwyżki opłat za śmieci były szokujące, bo wiele latach po prostu ceny nie były podnoszone. Najpierw 2019 roku opłaty wzrosły o 80 proc. Natomiast w ub. podwyżka wyniosła kolejne 40 proc. I na tym nie koniec – trzeba liczyć się z kolejną podwyżką.

Dwa lata z rzędu Głogów podpisywał z GPK umowę obowiązującą przez kalendarzowy rok. Niestety z roku na rok coraz droższą. – Teraz planujemy umowę zawrzeć na dwa najbliższe lata, co zapewni stabilizację opłaty śmieciowej od mieszkańca w dłuższym okresie – zapowiada zastępca prezydenta Głogowa Wojciech Borecki. Drożeje wszystko – prąd, gaz, woda. Doliczyć należy też wzrost płacy minimalnej i inflację. Zatem podwyżka za śmieci też będzie. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

Radoxim 5

Przetarg dotyczy odbioru i zagospodarowania odpadów. – Wiele osób jeszcze myśli, że taka umowa polega tylko na ich odbiorze spod boksów śmietnikowych czy domków jednorodzinnych i odwiezieniu ich na wysypisko – tłumaczy, że przecież dopiero wtedy zaczyna się cała praca i największe koszty tej usługi: segregacja na sortowni, wydzielanie i rozdzielanie frakcji odpadowych, przesiewanie, wreszcie kompostowanie w bioreaktorach. Na wysypisko trafiają tylko te odpady, których w żaden sposób nie da się zagospodarować. – Poza tym niektóre z odpadów zbieranych selektywnie wymagają doczyszczenia czy dalszego podziału – zwraca uwagę na przykład na szkło bezbarwne czy kolorowe. To samo dotyczy plastiku. – Istotnym problemem jest nadal zagospodarowanie tzw. frakcji kalorycznej (tzw. nadsitowej), która nie może być ani składowana, ani kompostowana. Może być tylko przekazana do spalania w zakładach termicznych wytwarzających ciepło, a tych w Polsce mamy zdecydowanie za mało – wylicza.

Kolejny kłopot, który ma wpływ na podwyżki opłat za śmieci, to mieszkańcy, którzy… nie płacą. Mimo próśb i apeli samorządów nadal nie ma regulacji prawnych pozwalających ścigać dłużników. Na dziś od płatności uchyla się około 7,8 tys. głogowian, czyli statystycznie co dziesiąty z nas.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się