BIZNESDzieje sięStarówkaSerceGłogowa

Ta pralnia chemiczna działa nieprzerwanie od 22 lat3 min na czytanie

Ta pralnia chemiczna działa nieprzerwanie od 22 lat

– Głogów mnie zachwycił, dlatego właśnie tutaj postanowiłem zrealizować swój pomysł na własny biznesu – opowiada Sławomir Ossowski, z zawodu nauczyciel wychowania fizycznego. Ale w szkole nigdy nie pracował, bo 22 lata temu otworzył w naszym mieście Ekologiczne Centrum Pralniczego Delfin. Dziś jak ktoś chce coś oddać do czyszczenia, to idzie właśnie do Delfina i interes się kręci.

22 lata temu był pierwszym najemcą lokalu w kamienicy przy ul. Starowałowej 1. Zorganizował pralnię na parterze i w piwnicy budynku – a na górze był wtedy hotel „Złoty Lew”. – Wprowadziliśmy się tu do całkiem nowych pomieszczeń. Byliśmy pierwszymi najemcami – wspomina. Jego firma od razu miała pierwsze zlecenia od hotelu. – Bardzo mi to pomogło w rozruchu – opowiada właściciel. Poza tym zbierał odzież do czyszczenia w różnych punktach w miejscowościach na Dolnym Śląsku i w Lubuskiem. Ludzie w tamtych czasach bardzo często korzystali z pralni chemicznej, bo jednak ubrania były z innych materiałów. W domach nie było też takich dobrych pralek, ani nie były dostępne takie środki do prania jak dziś. Poza tym wtedy jednak bardziej się dbało o swoje rzeczy. – Przyjąłem dwie pracownice, które pracują do dziś. Uczyły się wszystkiego i są dziś dla mnie wielką wartością – zapewnia Sławomir Ossowski. A doświadczenie i fachowość jest tu ważne. Na początek trzeba dokonać oceny jakości odzieży i wyszukać wszystkie plamy.

W pierwszym dniu pracy firmy zdarzyła się niesamowita sytuacja. – Klientka przyniosła nam ubranie, w kieszeni znaleźliśmy złoty łańcuszek. Oczywiście go jej oddaliśmy, ale potraktowałem to zdarzenie jako dobry znak na przyszłość – mówi właściciel pralni chemicznej. Marynarki, sukienki, płaszcze, kurtki. Ludzie przynoszą do pralni chemicznej wszystko to, co nie nadaje się do prania w domowych pralkach lub ręcznie. Także firany, zasłony czy pościel. Ale są i tacy, którzy oddają tu nawet swoją bieliznę. Dodatkowo w Delfinie są usługi maglowania i prasowania, z których korzysta coraz więcej osób. Bo przecież nie każdy ma czas czy ochotę na prasowanie koszul, a ponadto panie, które pracują w Delfinie potrafią to robić bardzo fachowo. Ubrania wyglądają jak ze sklepu. W domu nikt tak nie wyprasuje.

Czyszczenie w pralni odbywa się za pomocą płynnego środka chemicznego w nowoczesnej ekologicznej maszynie czyszczącej wiodącej niemieckiej firmy Bowe. Dziś taką maszyną steruje komputer, wybierając – w zależności od rodzaju czyszczonej odzieży – jeden z 40 programów czyszczących. Wszystko potem jest suszone i prasowane. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ludzie przychodzą do pralni chemicznej także gdy nie mogą czegoś doprać, gdy plama nie daje się wywabić. – Bardzo często znajdujemy na to sposób, bo mamy i specjalne środki, i bardzo dobrych fachowców. Lecz zdarzają się także sytuacje, gdy nic nie można poradzić, bo nie każdą plamę da się usunąć – przyznaje pan Sławomir.

Oczywiście biznes w Głogowie się rozwinął. W pralni na starówce pracuje dziś osiem osób. W Głogowie Delfin ma jeszcze pralnię przemysłowa dla firm i hoteli, a wkrótce rusza pralnia chemiczna na os. Piastów Ślaskich, w Intermarche. – Czasy się zmieniają, i my także musimy się zmieniać. Myślimy o nowej usłudze odbierania prania w domach, aby nie trzeba było do nas przyjeżdżać, bo dla niektórych to kłopot – mówi pan Sławomir. To przyszłość, ale możliwe, ze nie taka znów odległa.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w BIZNES