Dzieje sięFotoGłogów

Tajemniczy wrak audi koło wiaduktu w Grodźcu Małym. Był wypadek, ale nikt nie wie, co tam się stało2 min na czytanie

Tajemniczy wrak audi koło wiaduktu w Grodźcu Małym. Był wypadek, ale nikt nie wie, co tam się stało 5

Kilkanaście tygodni temu w Grodźcu Małym doszło do wypadku. Choć niewielu mieszkańców wie, jak to możliwe, że nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział. Prawdopodobnie audi jechało od strony Nowej Soli do Głogowa. Kierowca nagle musiał stracić panowanie nad kierownicą. Nie wyrobił za zakręcie i obijając się jeszcze o barierkę i przydrożny krzyż wpadł do głębokiej dziury. Dachował. Z auta wyleciały szyby.

– Usłyszeliśmy w nocy huk – przypomina sobie jedna z kobiet. Mieszka po drugiej stronie wiaduktu. – Nie wiedzieliśmy, co się stało. Baliśmy się wyjść z domu. Chwilę później było słychać jakieś rozmowy – dodaje. Na drugi dzień w głębokiej dziurze odnaleźli wrak samochodu. – Jak to zobaczyłam, to nie mogłam uwierzyć, że przeżyli ten wypadek i jeszcze o własnych siłach się wydostali z samochodu – dodaje.

Ludzie się zeszli – rozbity samochód nie nadawał się do jazdy. Były na nim tablice rejestracyjne, więc pomyśleli, że właściciela uda się ustalić. O wszystkim powiadomili policję. Ale od tej pory ani widu, ani słychu. Audi nadal w dziurze, choć rozkradzione przez miejscowych złomiarzy. Nie ma chociażby kół i radia. – Pewnie jechali pijani lub po narkotykach i uciekli, aby nie ponieść konsekwencji – domyślają się. I zastanawiają, co dalej. Apelują, aby ktoś posprzątał ten wrak.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się