Dzieje sięGłogów

Taka dieta. Przez 8 godzin można jeść co się chce i kiedy się chce. A potem?4 min na czytanie

Taka dieta. Przez 8 godzin można jeść co się chce i kiedy się chce. A potem?

Do niedawna lekarze w głogowskiej przychodni, a ostatnio coraz bardziej popularni youtuberzy. Niepoprawni marzyciele, wyprowadzili się do małej wioski i prowadzą minimalistyczne życie bez telewizora, bez gazet, w lesie, aby zapobiec nadmiarowi bodźców i skokom kortyzolu, który negatywnie wpływa na poziom stresu i skraca życie. Nie ukrywają, że chcieliby zmienić świat na lepszy, ale póki co realizują swoją ideę zmiany przyzwyczajeń żywieniowych Polaków.

Bracia bliźniacy, jednojajowi. Łukasz jest starszy od Mateusza o 10 minut. Przyszli na świat w szpitalu w Głogowie. Tutaj chodzili do szkół. Miło wspominają II Liceum Ogólnokształcące, które z powodzeniem ukończyli i dostali się na medycynę do Wrocławia. Obaj bracia wyjechali na studia i się zaczęło. Nie podobało im się, jak kształcą u nas lekarzy, buntowali się przeciwko przestarzałym metodom i staromodnej wręcz wiedzy przekazywanej studentom. – Po czwartym roku przerwaliśmy studia i pojechaliśmy w podróż dookoła świata – wspomina starszy z braci, Łukasz. Pracowali za granicą, także na budowie, no i podróżowali.

W ciągu 14 miesięcy byli w Brazylii, Argentynie, Chile, Nowej Zelandii, na Fidżi, w RPA i w Londynie. Przez trzy miesiące pracowali w szpitalu w Australii. – Nie tylko tam pracowaliśmy jako lekarze stażyści, także w Irlandii i w Niemczech. Na zachodzie jeszcze bardziej otworzyły nam się klapki, że w naszym kraju jest coś nie tak. Nasiąknęliśmy nowoczesnym podejściem do zawodu lekarskiego oraz do innej organizacji pracy lekarza – opowiadają bracia.

Skutek był taki, że wrócili do kraju, gdzie dokończyli studia i obmyślali, jak obalić ten przestarzały system. Doszli do wniosku, że co prawda systemu nie da rady obalić, ale przynajmniej można coś próbować zmienić. – Zostaliśmy buntownikami – przyznaje Łukasz Rodzeń. Obaj myśleli, że do Głogowa już nie wrócą, bo praca i życie w wielkim mieście ich wciągnęły, ale gdy pokończyli specjalizacje i nabrali doświadczenia, pojawiła się propozycja właśnie z Głogowa.

– Zapragnęliśmy spokoju i wyciszenia, i wróciliśmy – przyznają, że bardzo miło wspominają te dwa lata pracy w przychodni Astra Med na Koperniku. – To było ciekawe doświadczenie, bo przychodzili się do nas leczyć nasi dawni nauczyciele, nasi koledzy ze szkoły, których lata nie widzieliśmy. Rozpoznawali nas dawni znajomi i sąsiedzi – wspomina Łukasz Rodzeń. Ale, jak mówi, są idealistami, dążą do perfekcjonizmu, więc doszli do wniosku, że trzeba coś zmienić. Dziś mieszkają 50 km od Głogowa w małej wiosce w Wielkopolsce, jak mówią – prowadzą minimalistyczne życie polegające na ograniczaniu bodźców podnoszących poziom kortyzolu i nadal pracują jako lekarze. Próbują znaleźć równowagę między życiem a pracą.

Właśnie tam, w ciszy, wiejskim spokoju, chodząc po lasach, znaleźli sposób na siebie. Zainteresowali się marketingiem internetowym i postanowili promować swoje idee przez internet. Efekty można zobaczyć na Youtube, Facebooku, Tik Toku i na Instagramie. Ogląda i obserwuje ich kilkadziesiąt tysięcy osób, a wiele z nich pod wpływem braci-lekarzy zmieniło swoje żywieniowe nawyki.

Grupą, do której starają się dotrzeć bracia Rodzeniowie, są młodzi lekarze, którzy nie zdążyli jeszcze nasiąknąć nawykami, są rodzice małych dzieci oraz dorośli Polacy, których Rodzeniowie przekonują do zmiany sposobu żywienia na bardziej racjonalny. Dieta, do której chcą przekonać dorosłych Polaków, polega na tym, że trzeba zrozumieć, że… nie trzeba ciągle jeść, wręcz nie powinno się tego robić. Propagują sposób 16 na 8, czyli robienie 16 – godzinnych przerw na niejedzenie, a potem przez 8 godzin można jeść co się chce i kiedy się chce.

Bracia są przeciwnikami zakorzenionej wśród Polaków tradycji, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, bo w propagowanym przez nich odżywianiu śniadania po prostu nie ma. Twierdzą, że takie odżywianie z 16 – godzinną przerwą, jest zdrowe i zmienia życie na lepsze. Wzrasta witalność i energia, niektóre choroby – zwłaszcza o podłożu metabolicznym albo cukrzyca czy nadciśnienie – się cofają, a efektem ubocznym jest szczupła sylwetka. – Mamy swoje powołanie, którym jest propagowanie zdrowego niejedzenia – mówi Łukasz Rodzeń. – My tak żyjemy i namawiamy ludzi, aby także tak żyli. Marzy nam się świat bez chorób spowodowanych nieracjonalnym odżywianiem, bez chorób metabolicznych, które są plagą ostatnich czasów. W pracy leczymy, bo sprawia nam to przyjemność, a po pracy edukujemy ludzi, pomagamy im.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się