Dzieje sięGłogów

Tłumy przy kasach. Pan Tadeusz pyta: A gdzie odległość dwóch metrów? Sprawę zgłosił na policję1 min na czytanie1 min na czytanie

Tłumy przy kasach. Pan Tadeusz pyta: A gdzie odległość dwóch metrów? Sprawę zgłosił na policję

Tadeusz (72 l.) opowiada, że był w środę (8.04.) w Kauflandzie. – Jeżdżę z córką tylko raz w tygodniu na zakupy, aby po prostu częściej nie wychodzić z domu – mówi. Ale to, co tam zobaczył, wzbudziło jego obawy.

O ile w sklepie liczba osób została ograniczona – jak mówi każdy na wejściu otrzymuje nawet specjalną kartkę z numerkiem – o tyle przy kasach jest tłok. – Czynne były tylko kasy samoobsługowe. Jedna obok drugiej. A gdzie dwa metry odstępu? – zastanawia się. – Ludzie ocierali się o siebie. Nie wszyscy noszą maski. Zwróciłem uwagę pracownikom, że może lepiej zamknąć co drugą kasę i uruchomić te normalne, gdzie można byłoby przestrzegać przepisów? Usłyszałem, żebym nie szukał problemu na siłę – żali się.

Pan Tadeusz wraz z córką postanowili o sprawie poinformować policje i sanepid. Nam udało się dodzwonić do sieci. Dostaliśmy zapewnienia, że wszystkie sklepy ich marki, są kontrolowane. Odesłano nas także do ogólnych zasad, o których mowa, znajdujących się na stronie internetowej Kauflandu. Czytamy tam:

W ostatnich dniach kryzys spowodowany koronawirusem gwałtownie się nasilił. Być może większość z nas nie doceniła powagi tej sytuacji. Teraz musimy zachować spokój – myśleć i działać w kategoriach wspólnoty. Dzięki kilku prostym zasadom i środkom ostrożności to całkiem łatwe – podczas zakupów w naszych sklepach, ale także w życiu prywatnym.
Nasze motto na najbliższe tygodnie: #kupujodpowiedzialnie. Zróbmy to razem.

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się