ExtraFotoGłogów

Tolerujemy go takim, jaki jest. Czy ktoś odważy się zmienić jego kolor?3 min na czytanie

Tolerujemy go takim, jaki jest. Czy ktoś odważy się zmienić jego kolor? 2

Most Tolerancji – korków, miłości i samobójców. Tak kojarzą go głogowianie. Turyści zachwycają się jego kolorem. Być może wkrótce zostanie odmalowany. Jeszcze nie w tym roku, bo nie ma na to kasy, są pilniejsze sprawy.

Głogowianie lubią wypoczywać nad brzegiem Odry. W sezonie przewija się tutaj nawet tysiąc osób dziennie. Nie tylko miejscowi, ale też turyści. Przypływają statkiem z Nowej Soli i Zielonej Góry. Pojawiają się obcokrajowcy. Nasz most wznosi się na betonowych, przedwojennych filarach. – Przeprawy w tym miejscu były od wieków – mówi Dariusz Czaja, regionalista z Towarzystwa Ziemi Głogowskiej. Turyści chcą coś dowiedzieć się o moście, poznać jego historię.

Wcześniej istniał tam drewniany most zwodzony, potem most Hindenburga – zniszczony w trakcie wojny. W latach 50. most odbudowano, lecz przez lata nie nadano mu nazwy. Aż do lat 90., gdy odbyło się głosowanie jakim kolorem zastąpić na nim stal? Głogowianie opowiadali się za różnymi kolorami od żółtego po niebieski. Artysta Zygmunt Stachura proponował czerwony i zielony w trzech odcieniach, ale i ten pomysł upadł. Stanęło na wrzosowym, ale wyszedł z niego bardziej różowy. I potocznie przyjęło się, że to Różowy Most, następnie oficjalnie Most Tolerancji.

Stał się rozpoznawalny, bo był wówczas jedynym takim w Polsce. Mieczysław Łoza (75 l.) jest kapitanem statku, głogowianinem. Pamięta, jak wszyscy się dziwili na jego widok. – Nikt takiego nie miał. Do dziś wzbudza zainteresowanie i jest jedynym w swoim rodzaju, wyjątkowy – mówi.

Żeby przejść przez niego trzeba pokonać 139 m. Kilka lat temu zakochani na poręczy zatrzasnęli kłódkę. Pochwalili się tym w lokalnej prasie, że do ostatnich dni życia będzie to symbol ich miłości. Nie wiadomo, czy uczucie nastolatków przetrwało, ale kłódek od tej pory przybywa. Podobnie jak desperatów, którzy wspinają się na 12 metrową konstrukcję mostu i grożą, że z niego skoczą. – Tylko potem odwagi im brakuje, aby faktycznie wskoczyć do tej Odry – śmieje się Patrycja (22 l.). Jej babcia maluje usta różową szminką. To przypadek? – Po prostu dumna jestem z tego naszego mostu – mówi pani Jadwiga (67 l.).

Most Tolerancji w liczbach:
139 m – długości
12 m – wysokości
12 m – szerokości
7 m – podstawa
2,45 m – szerokość chodników
30 t – nośność
25 tys. – aut przejeżdża na dobę


On ma swój urok, ale i wady. Ludzie narzekają, że strach nim przechodzić, bo tir pędzi za tirem. A popołudniami korki. – Już dawno powinni wybudować drugi. W Ciechanowie jakoś wybudowali, choć nie był potrzebny. Tam mówią na niego most widmo – dziwi się głogowianin. Mostem Tolerancji przejeżdża na dobę ok. 25 tys. samochodów. Dariusz Zajączkowski, z oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Głogowie potwierdza – most jest w dobrym stanie, nie wymaga napraw. Zalecana jest tylko bieżąca konserwacja.
MK

Podziel się informacją ...
  • 97
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Extra