Dzieje sięGłogów

Tragedia w Głogowie. Wnuczek przyprowadził babcię do przychodni. Zmarła na korytarzu1 min na czytanie

Kolejki w MCZ. System się zawiesza, pacjenci mają problem

60-letnia kobieta zmarła w środę (1.12) po południu na korytarzu w przychodni Miedziowego Centrum Zdrowia przy ul. Sportowej w Głogowie. Na miejscu byli policja i prokurator. – To niebywała tragedia. Bardzo nam przykro – powiedział nam prezes MCZ Piotr Milczanowski. Zdarzyło się to w środę w godzinach popołudniowych. Wiadomo tylko, że wnuczek przyprowadził do przychodni w Głogowie swoją babcię, która bardzo źle się czuła.

Kobieta, lat 60, była bardzo chora, co można było zauważyć już na pierwszy rzut oka. Jak powiedział nam Piotr Milczanowski, kobieta była w ciężkim stanie, miała rozległe zapalenie płuc. Badania wykazały saturację na poziomie 50 proc. Praktycznie na korytarzu przychodni straciła przytomność. Pracownicy MCZ próbowali ją ratować podejmując próbę jej reanimacji. Wezwano także pogotowie ratunkowe.

Pracownicy przychodni reanimowali ją około 40 minut, gdyż dopiero po takim czasie przyjechała karetka pogotowia, która została skierowana do Głogowa z Polkowic, gdyż nigdzie bliżej wolnej nie było. Niestety, kobiety nie udało się uratować. Zmarła właściwie na korytarzu w przychodni. Jak powiedział nam Milczanowski, na miejsce przyjechali policja i prokurator, zabezpieczono także ciało do sekcji zwłok. – Czekamy na wyniki, czy kobieta faktycznie miała Covid – mówi Piotr Milczanowski.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się