Dzieje sięGłogów

Trawników nie podlewają, tylko drzewa. Wodę biorą z Odry?1 min na czytanie

Trawnika nie podleją, a drzewa już tak. Wodę biorą z Odry?

GPK Głogów systematycznie podlewa rośliny w mieście. Jednak trawnika nikt nie tknie. Jak się okazuje chodzi o oszczędności. Trawa na Bulwarze Nadodrzańskim, jak i w innych miejscach miasta, pozostawia wiele do życzenia. Wyschła. Może rozwiązaniem są zraszacze, jak np. w fosie miejskiej czy przy TBS-ach?

– Trawniki w mieście to ogromne przestrzenie. Koszty takiego sytemu byłyby niesamowite – tłumaczy Piotr Poznański, zastępca prezydenta. – Podlewamy drzewa z nowych nasadzeń i wynosi nas to około 70 tys. złotych miesięcznie. Dodajmy, że 300 gmin w Polsce wydało już komunikat, aby nie używać wody do podlewania i napełniania basenów. My nie wydaliśmy takiego komunikatu, bo mamy jeszcze zasoby. Podlewanie trawników za wszelką cenę, to jest brak szacunku do wody. Z jednej strony mówimy o suszy hydrologicznej, ale zapominamy szanować tę wodę. Nie będziemy podlewać trawników i nie planujemy – zaznacza. – Co innego młode rośliny, nowe nasadzenia, te rośliny muszą się zakorzenić – dodaje.

Radoxim 5

Skąd bierze się wodę do podlewania roślin? Niektórzy twierdzą, że z Odry. To nie jest prawda. – Mamy suszę, stan wody jest niskim, a poza tym na zaczerpnięcie wody z Odry trzeba mieć pozwolenie, zatem dementuję te pogłoski – tłumaczy Daniel Stawecki z GPK Głogów, które odpowiada za podlewanie roślin. – Woda do podlewania roślin w mieście jest brana z hydrantów – mówi. Jak dowiedzieliśmy się w PWiK, woda w hydrantach jest wodą o wysokiej jakości, bowiem to ta sama woda, która leje się z kranów w naszych domach i mieszkaniach.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się