Dzieje sięGłogów

Tysiące choinek! Pan Włodzimierz mieszka tu od dzieciństwa. Obok domu założył plantację choinek2 min na czytanie

Tysiące choinek! Pan Włodzimierz mieszka tu od dzieciństwa. Obok domu założył plantację choinek

Choinki już czekają w Białołęce. Są ich tysiące. Piękne jodły kaukaskie, które podobno stoją zielone aż do wiosny. – Pierwsze już sprzedałem do sklepów i salonów na świąteczne witryny – mówi Włodzimierz Fesz, który dogląda tej plantacji.

Pan Włodzimierz mieszka tu od dzieciństwa – w domu w polu, obok którego jest plantacja choinek, między Białołęką a Droglowicam. – Wyjechałem stąd jedynie, aby się kształcić. Zostałem ogrodnikiem i wróciłem – opowiada, że w latach 90. razem z dziećmi kupił ziemię obok gospodarstwa i wspólnie założyli na niej plantację choinek. Dziś prowadzą ją z córką i synem, a on wszystkiego dogląda.

– Jak zaczęliśmy je hodować, to nastąpił przełom w choinkach. Ludzie się przerzucali ze zwykłych świerków, które wtedy w Polsce były, na jodłę. Sprowadziliśmy wtedy z Danii jodły kaukaskie, właśnie takie jak teraz mamy. To piękne drzewka. W porównaniu ze zwykłym świerkiem bardzo długo zachowują świeżość. Szczególnie gdy jest mokry rok, taki jak teraz. Przewiduję, że bardzo długo będą piękne – mówi Włodzimierz Fesz. Jodeł na plantacji jest teraz kilka tysięcy. Duże, średnie i małe. Co kto woli. – Specjalnie teraz przygotowaliśmy maleńkie jodełki, bo takie coraz częściej ludzie stawiają w mieszkaniach. Mamy też świeżo nasadzone nowe odmiany: jodła balsamiczna, wonna, szlachetna, kalifornijska i arizońska. Ale będą piękne i pachnące! Różnica tkwi właśnie w długości igły, w zapachu, trwałości drzewek i wysrebrzeniu. Niestety, wyhodowanie takiego drzewka trwa wiele lat. Dlatego zapraszam po nie w przyszłości, najwcześniej za kilka lat – mówi Włodzimierz Fesz.

Pierwsze choinki już zostały sprzedane, ale prawdziwy sezon na drzewka świąteczne dopiero się zacznie. Pan Włodzimierz przewiduje, że po 6 grudnia, czyli Mikołaju. Właśnie trwają ostatnie przygotowania do sezonu. Wkrótce plantacja zapełni się ludźmi, którzy będą przebierać i wybierać. – Niestety, z pewnością będzie drożej niż rok temu – przewiduje, bo nie ma cudów –przecież wszystko podrożało. – Zależy nam na tym, żeby jak najwięcej sprzedać i żeby były dostępne na każdą kieszeń, więc na razie obserwujemy, jakie będą ceny. Wszystko zależy od cen w Europie, a szczególnie w Danii, która jest głównym producentem choinek. My będziemy mieli taniej – zapewnia.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się