Dzieje sięGłogów

W głogowskich kościołach wiernych liczyć nie trzeba1 min na czytanie

Więcej wiernych w kościołach. "Módlmy się w intencji chorych i cierpiących" 2

W pierwszych tygodniach roku mieliśmy nagromadzenie uroczystości kościelnych. W sieci pojawiły się pogłoski, a w ślad za nimi dyskusje, o nadmiernie wypełnionych świątyniach i kontrolach policji. Nie w Głogowie i okolicznych parafiach. Nasi policjanci na szczęście nie musieli się fatygować z interwencjami w czasie nabożeństw. – Nie było takich interwencji – informuje Bogdan Kaleta, oficer prasowy komendanta policji w Głogowi.

Wszystkim wiadomo, że w pandemii w kościołach może przebywać jedna osoba na 15 mkw. Co to oznacza? W przypadku naszego reprezentacyjnego kościoła Bożego Ciała, jak informuje i przypomina parafia św. Mikołaja w Głogowie, zgodnie z obostrzeniami, w tym kościele mogą jednocześnie przebywać 74 osoby, łącznie z balkonem. Obowiązuje również bezwzględny nakaz zakrywania ust i nosa oraz zachowanie bezpiecznego dystansu społecznego (1,5-2 m). W ślad za tym obostrzeniem metraż na wiernych przeliczyła na pewno każda parafia. Czy na mszy lub uroczystości jest akurat tylu wiernych, ilu przewiduje ograniczenie, a nie kilku więcej – im kościół większy, tym trudniej upilnować.

Ale i sami parafianie przychodząc modlić się o zdrowie z pewnością pilnują reżimu, by tego zdrowia nie narażać. Jedno z rozsławionych w sieci zgłoszeń do policji o nadmiarze wiernych miało się pojawić m.in. w Szczekocinach. Pod tamtejszy kościół miał zajechać radiowóz i przeliczać obecnych na mszy. Jak podały lokalne media, miejscowa policja nie dostała jednak żadnego zgłoszenia, a wykonywała jedynie swoje rutynowe czynności.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się