Styl życia

Wieczorem prawosławni spotkają się na wieczerzy wigilijnej3 min na czytanie

Wieczorem prawosławni spotkają się na wieczerzy wigilijnej

– Dla nas jest to dzień srogiego postu – zapewnia ks. Dariusz Ciołka, proboszcz prawosławnej parafii w Głogowie. Wigilia prawosławnych dziś (6.01.).

Prawosławni świętują Boże Narodzenie 7 stycznia, zgodnie z kalendarzem juliańskim, który jest opóźniony wobec gregoriańskiego o 13 dni. W poniedziałek mieli Wigilię poprzedzoną 40 – dniowym postem. Jak podkreśla proboszcz, nie tylko „gastronomicznym”, ale i duchowym.

– Dla nas dzień Wigilii Bożego Narodzenia jest dniem srogiego postu. Bogobojni prawosławni chrześcijanie praktycznie nie jedzą cały dzień. Ja tego surowo przestrzegam – mówi proboszcz parafii św. Męczennika Maksyma Gorlickiego Dariusz Ciołka, gorący zwolennik tradycyjnego podchodzenia do świąt i przeciwnik ich komercjalizacji. Na przykład w cerkwi choinka jest strojona w ostatniej chwili, właśnie w dniu Wigilii. Żeby jej wyjątkowość się nie przejadła, żeby nie spowszedniała. Bo co za dużo, to niezdrowo.

Wieczorem prawosławni spotykają się na wieczerzy wigilijnej, a potem idą na mszę do cerkwi. Wtedy rozpoczynają się święta Bożego Narodzenia, które trwają trzy dni. Prawosławni tak samo jak katolicy wręczają sobie prezenty. – Prosforę piekę ja, osobiście. Daję ją każdej rodzinie, która chce się nią podzielić w Wigilię. Ale bogobojni chrześcijanie spożywają prosforę codziennie rano na czczo – mówi proboszcz. Na wigilijnym stole są oczywiście wyłącznie postne potrawy. W tradycji łemkowskiej często na stole jest czosnek jako symbol zdrowia, a także sól. Tradycyjna potrawa to keselica, czyli żurek z płatków owsa – opowiada proboszcz, który pochodzi z Przemkowa. Do cerkwi przy ul. Wałów Chrobrego na msze przychodzi kilkadziesiąt osób. To głównie głogowianie i mieszkańcy okolicznych miejscowości o korzeniach łemkowskich. Przychodzą się pomodlić także emigranci z Ukrainy i innych państw o tradycji prawosławnej, którzy przyjechali do nas pracować. Bywają Rosjanie, Rumuni czy Bułgarzy. Lecz faktycznie biorąc pod uwagę, jak dużo ich u nas jest, w cerkwi widać ich niewielu… Prawdopodobnie także wielu Ukraińców jedzie na święta do domów.

Parafia prawosławna w Głogowie istnieje od 1982 roku. W latach 2001 – 2007 wybudowano cerkiew, na przekazanym przez gminę poniemieckim bunkrze. Autorem projektu jest architekt miejski Dariusz Wójtowicz. W 2007 r. była konsekracja cerkwi. Dwa lata później w jej wnętrzu została wykonana przepiękna polichromia, której autorami są rosyjscy artyści Oleg Osetrow i Nikołaj Bierdnikow. Świątynia ma pięć kopuł, najwyższa wznosi się na 20 metrów. Ksiądz Dariusz Ciołka jest proboszczem od połowy lutego 2019 r., więc właściwie się tego terenu uczy. Pracy ma sporo, gdyż jest proboszczem nie tylko w Głogowie, ale także w Rudnej, gdzie właśnie mieszka i do Głogowa dojeżdża. Wcześniej pracował w parafiach w Kożuchowie i w Lipinach. Jest doktorem nauk teologicznych, zrobił doktorat z historii kościoła. Jest także autorem książki „Latynizacja kościoła unickiego po synodzie zamojskich 1720 r.”. Uczestniczy w międzynarodowych konferencjach naukowych. – Prawdziwym teologiem jest jednak ten, który się modli. Ja staram się to robić – zapewnia proboszcz, który przed świętami życzył wszystkim szczęścia i zdrowia, a także tego, żeby nie zapominali, co tak naprawdę świętują.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Styl życia