Dzieje sięGłogów

Wieża ciśnień przy ulicy Towarowej popada w ruinę. To zabytek z początku XX wieku3 min na czytanie

Wieża ciśnień przy ulicy Towarowej popada w ruinę. To zabytek z początku XX wieku

– Co się z nią dzieje? – zastanawiają się głogowianie. Chodzi o wieże ciśnień przy ul. Towarowej. Zwracają uwagę, że ta popada w ruinę. I trochę się martwią, bo przecież to zabytek. To obiekt należący do PKP. Jeszcze jakiś czas temu miał zostać wyburzony. Znalazł się nawet na liście tych do likwidacji. Ale wtedy społeczny upór poskutkował tym, że konserwator nie wydał na to zgody. Nie zanosi się jednak na to, aby w najbliższym czasie została wyremontowana. W PKP usłyszeliśmy, że raczej nie ma na to szans. – A szkoda, bo w innych miastach przekształca się takie wieże chociażby na tarasy widokowe a nawet tworzy kafejki. Trzeba mieć pomysł na takie piękne obiekty – zauważa radny i regionalista Dariusz Czaja z Towarzystwa Ziemi Głogowskiej.

Bo historia tej wieży, a w zasadzie dwóch, w Głogowie jest bogata. Pierwsza z nich powstała na początku XX wieku, a znaleźć ją można niecałe pół kilometra na zachód od dworca kolejowego. Na ulicy Towarowej, przy bocznicy kolejowej stoi popadająca w ruinę wieża ciśnień, wybudowana według zasady niemieckiego profesora inżynierii wodnej – Otto Intze.

– Wieże ciśnień mają w Polsce swoich wielbicieli. Głównie z powodu ich wyglądu, w mniejszym stopniu z racji charakteru użytkowego tych budowli. Starsze wieże są często bardzo efektowne, bogato zdobione i ciekawie zaprojektowane. Dotyczy to w szczególności wież miejskich, które stały zwykle w centralnym lub najwyżej położonym punkcie miasta i miały być dumą mieszkańców. Dziś te już zabytkowe, stanowią bardzo ciekawy, wyróżniający się element otaczającej nas architektury, mimo tego, że ogromna większość z nich przestała spełniać swą pierwotną funkcję – zwraca uwagę Czaja.

Wraz z rozwijającą się koleją na początku XX wieku nastąpiła potrzeba budowy w Głogowie wieży ciśnień, którą uruchomiono na terenach kolejowych w 1909 roku. Wieża służyła do zaopatrywania w wodę parowozów oraz osiedla mieszkaniowego kolejarzy. Wodę do niej czerpano z Odry, poprzez przepompownię, zlokalizowaną na terenie stacji kolejowej.

Już po II wojnie światowej, wraz z rozbudową miasta oraz infrastruktury kolejowej, w 1958 roku – na rozwidleniu torów w kierunku Nowej Soli i Żagania – powstała druga wieża ciśnień. Po wyparciu parowozów przez lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz włączeniu budynków do miejskiej sieci wodnej oba te obiekty, obecnie nieeksploatowane, popadają w ruinę.

Starsza wieża posiada zbiornik metalowy, nitowany typu Barkhausena o pojemności około 300 metrów sześciennych. Główny trzon kolumny w kształcie stożka ściętego zabytkowej wieży ciśnień, jest wykonany z cegły. Dziś już prawie niewidoczne w elewacji są kolorowe wstawki z ciemniejszej, zielonej cegły glazurowanej.

Do odprowadzenia wód opadowych przystosowana jest część przyziemna, poszerzona w tym celu z odpowiednim spadkiem. Od strony północnej znajduje się wejście, wystające z lica ściany, zwieńczone dwuspadowym daszkiem. W połowie wysokości trzonu wieży znajdują się cztery pojedyncze okna, rozmieszczone symetrycznie w każdą stronę świata. Pod gzymsem wieńczącym trzon wieży znajdują się kolejne cztery, tym razem małe, okienka zwieńczone łukowato.

Na trzonie wieży znajduje się potężna, żelbetowa konstrukcja w formie walca z sześcioma prostokątnymi oknami. Osadzona jest na odwróconym wklęśniętym stożku, również żelbetowym i przykryta stożkowym dachem, znacznie wystającym poza lico walca. W najgorszym stanie jest zachodnia część podstawy walca. Spora powierzchnia z tej strony przyziemia jest wyburzona, co stwarza zagrożenie dla dalszego bytu całej konstrukcji, mającej wysokość ponad 16 metrów.

Wieże ciśnień podobne do głogowskiej, znajdują się w m.in. w Kościanie, Górze, Gryfowie Śl. i Wolsztynie. Co ciekawe, ta ostatnia; po odrestaurowaniu; do dziś jest użytkowana.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się