Dzieje sięGłogów

Wyburzą komin. A dochód z charytatywnej akcji trafi do potrzebujących2 min na czytanie

Wyburzą komin. A dochód z charytatywnej akcji trafi do potrzebujących

Trwa odliczanie do tego historycznego wydarzenia. Z panoramy Głogowa na zawsze zniknie ponad 200 metrowy komin, ale pozostanie po nim dobro. Zapowiadana licytacja wciśnięcia czerwonego guzika odpalającego ładunki wybuchowe odbędzie się w nieco innej formie. Początkowo pieniądze z licytacji miały pójść na leczenie maleńkiej Weroniki, ale okazało się, że udało się zebrać całą potrzebną kwotę. Jednak w Głogowie nie brakuje ludzi potrzebujących pomocy.

– Zgłosiło się pięć rodzin z chorymi dziećmi – mówi Arkadiusz Szymanik, saper z firmy Eko-Min, która wysadzi komin w Głogowie. I autor pomysłu na charytatywną licytację. Przyznaje, że nie sposób było wybrać jednego dziecka, a pozostałym odmówić. Stanęło na tym, że kwota z licytacji zostanie podzielona między każde z tych dzieci. A jest wśród nich 7-letni Michał chory na nowotwór, tuż przed radioterapią, jest Amelka, Nadia czy Lenka, która pilnie potrzebuje pompy insulinowej. Dziś wszystkie rodziny spotkały się z panem Arkadiuszem przy kominie, by omówić szczegóły. Pomysłów było dużo. Wkrótce ogłoszą szczegóły.

Radoxim 5

Pojawił się też inny ciekawy pomysł, z którym do Arkadiusza Szymanika zgłosili się strażacy ochotnicy ze Smardzowa w gminie Jerzmanowa. Na gruzowisku, gdy już opadnie pył po wybuchu, chcą trenować poszukiwania osób przysypanych z pomocą psów. Przyjadą tu szkolić się z nimi strażacy z całej Polski. Termin wysadzenia jest aktualny – w sobotę 30 lipca.

Zapowiedziana licytacja odpalenia dynamitu ma się zakończyć dzień wcześniej. Pan Arkadiusz zapowiada, że sam otworzy licytację kwotą 10 tysięcy złotych. – Liczę, że ktoś mnie przebije – saper z Polic jest pewien dużego odzewu w Głogowie. A jeśli nikt nie podbije stawki, jest gotowy wpłacić cenę wywoławczą na rzecz chorych dzieci z Głogowa. Na podbijanie jak najwyżej najbardziej liczą ich rodzice. – Dla nas każda złotówka jest ważna, za każdą będziemy wdzięczni – mówi mama Amelki.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się