Dzieje sięGłogów

Wycięli kilka drzew owocowych koło placu zabaw. Dla jednych porządki, dla drugich rzeź2 min na czytanie

Wycięli kilka drzew owocowych koło placu zabaw. Dla jednych porządki, dla drugich rzeź

Sołtys wyciął ponad 10 starych drzew owocowych koło placu zabaw. Część mieszkańców wsi uważa, że nie miał prawa. Drzewa rosły na działce należącej do gminy w Grodźcu Małym. – Dawały schronienie ptakom. Chodziliśmy tam na jabłka – mówi pani Małgorzata. Opowiada, że ścięto już 12 drzew owocowych posadzonych przez powojennych osadników. Mogły mieć nawet 70 lat, ale były zdrowe. Uważa, że tak starych drzew nie powinno się wycinać tak pochopnie, nawet owocowych. Z dawnego sadu zostało kilka drzew. Żal jej każdego. – Spustoszenie zrobił, że masakra – zapewnia, że więcej mieszkańców wsi niepokoi się, czy więcej drzew nie pójdzie pod piłę.

Na początku wycinki zadzwoniła do urzędu gminy. Pytała, dlaczego drzewa wycina sołtys i co z pozyskanym drewnem. Zastanawia się też, czy konserwator zabytków zgodził się na ścięcie drzew przy placu zabaw, bo jak się niedawno dowiedziała, teren w pobliżu jest pod jego opieką. Przypomina jeszcze zasadę, że w miejsce każdego wyciętego drzewa trzeba posadzić nowe.

– To były same suszki powykrzywiane na wszystkie strony, a nie zdrowe drzewa – dziwi się Zdzisław Puchalski, sołtys Grodźca Małego i wiceprzewodniczący rady gminy Głogów. Tłumaczy, że suche gałęzie były zagrożeniem dla ludzi i przeszkadzały kosić teren, prawie 1,5 ha. – Wycięliśmy, bo chcemy kosić cały plac, przecież nie będziemy ręcznie kosić tak dużego terenu. A mamy ciągnik duży i wysoki, to porozbijałyby się lusterka – wyjaśnia.

Przypomina, że na wycinkę drzew owocowych i krzewów nie jest potrzebna zgoda. – Robiliśmy prace porządkowe, ogłowiliśmy te drzewa i część suchych wycięliśmy, a na owocowe drzewa nie jest konieczne uzyskiwanie zgody – potwierdza Alina Kaleta, kierownik referatu środowiska i dróg w urzędzie gminy Głogów. Zapewnia, że nie było żadnych przeszkód do wycięcia drzew.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się