Wycięto aleję drzew między Gaworzycami a Koźlicami. Komu jej żal?

Automatycznie zapisany szkic 262
1

Wyciętych zostało dokładnie 177 sztuk drzew, topoli kandyjskich. Rosły po obusronach drogi powiatowej. – Polkowicki Zarząd Dróg Powiatowych zwrócił się z wnioskiem do wójta gminy Gaworzyce o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew, uzasadniając go zły stanem fitosanitarnym, osiągnięciem wieku, licznymi ubytkami w koronie drzew. Ponadto opadające gałęzie drzew spadały na pobocze drogi stwarzając zagrożenie ich użytkownikom – mówi Magdalena Mikołajewska, naczelnik wydziału promocji powiatu polkowickiego.

Jednym z powodów decyzji były skargi rolników, a dokładnie właścicieli przyległych działek. Skarżyli się, że bardzo płytki system korzeniowy uszkadza maszyny rolnicze. Potwierdza to Maciej Wota, sołtys Koźlic. – W tym miejscu ciężko było cokolwiek uprawiać. W czasie suszy wokół topoli nic nie rosło.

Korzenie tych drzew miały nawet 20 metrów długości. Uprawy były uboższe nawet o 15 – 20 proc. – mówi Wota. Drzew mu nie szkoda, choć pamięta, jak je sadzono ok. 60 lat temu. Obowiązkiem Zarządu Dróg Powiatowych będzie wykonanie nasadzeń takiej samej ilości drzew, jaka została usunięta. Będą to lipy drobnolistne o minimalnym obwodzie pnia 6 cm. Nasadzenia te powinny zostać wykonane do dnia 30 kwietnia 2020 r.

Podziel się informacją ...
  • 69
  •  
  •  
  •  
  •  
  •