FotoSport

Wysoka wygrana ekipy z Ruszowic! Ale trener narzeka na styl gry i boisko. “Jest w fatalnym stanie”5 min na czytanie

1

Mieszko Ruszowice nie dał szans Kalinie Sobin w sobotnim (12.09.) meczu A-klasy. Gospodarze strzelali i strzelali, choć już na początku… stracili bramkę po rzucie karnym. – Sędzia dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym – relacjonuje Marcin Narwojsz, trener drużyny z Ruszowic, który nie zgadzał się tą decyzją. – Nie było ruchu ręką do piłki. Nasz zawodnik miał ją przy ciele – argumentował.

Mieszko musiał odrabiać straty i to udało się pod koniec pierwszej połowy. Po bramkach Jarosław Gaszewski i Marcel Michalczyk. Po przerwie miejscowi rozkręcili się. Szybko podwyższyli wynik. – Wiedzieliśmy, że mamy przewagę i jak strzelimy trzecią bramkę, to będzie po meczu. Tak też się stało – nie ukrywał Narwojsz. Na listę strzelców ponownie wpisał się Gaszewski a poza tym jeszcze Dominik Nakonieczny i Jakub Stachowiak.

Niestety gospodarze dość szybko stracili bramkarza. Już około 10. minuty boisko opuścić musiał Damian Ciosek. Rezerwowego na ławce golkipera nie było, więc pomiędzy słupkami zameldował się zawodnik z pola – to Seweryn Gnap. – Bronił kiedyś… jako 8-latek – wspominali kibice. I ten występ, choć praktycznie bez doświadczenia na tej pozycji, może uznać za udany.

Trener narzekał nieco na styl w jakim jego zespół osiągnął zwycięstwo. – Nasze boisko jest w fatalnym stanie. Nierówne, dziurawe, ciężko się gra. Piłka odskakuje. Od marca czekamy na studnię, aby nawadniać płytę i zadbać o nią. I się doczekać nie możemy. Ile jeszcze? – dopytywał. Być może wtedy, gdy stan trawy się poprawi, jego zespół nie dość, że będzie wysoko wygrywał, to jeszcze grał jak… z nut.
RED

Podziel się informacją ...
  • 21
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Foto