Dzieje sięGłogów

Zahorski (Nowoczesna): Trzymam kciuki za to, że do wyborów – plebiscytu – nie dojdzie1 min na czytanie

Automatycznie zapisany szkic 819

Jacek Zahorski, lider głogowskiej Nowoczesnej, uważa, że jest szansa na to, aby do wyborów prezydenckich – planowanych na 10 maja – nie doszło. Liczy na Jarosława Gowina i posłów Porozumienia, że ci, zgodnie z zapowiedziami, sprzeciwią się temu w głosowaniu nad specustawą forsowaną przez PiS. – Trzymam za nich kciuki – nie ukrywa.

A jeżeli do wyborów prezydenckich jednak w ostateczności dojdzie, to nie zamierza brać udziału, jak to nazywa, „plebiscycie”. – Ostatnio mówił o tej sytuacji Donald Tusk i muszę przyznać, że te słowa odzwierciedlają to, co czuję. To nie będą wybory, bo kampanię prowadzi tylko jeden kandydat – to Andrzej Duda. Pozostali nie mogą tego robić. To nie jest sprawiedliwe. Uważam, że ten plebiscyt będzie ciosem w naszą demokrację – podkreśla Zahorski.

Martwi się też o sądownictwo. – Wygasa kadencja Małgorzaty Gersdorf, prezes Sądu Najwyższego. Mam obawy, słuszne, że będzie to kolejne stanowisko zawłaszczone przez PiS. I to w takim momencie, kiedy ludzie nie mogą nawet wyrazić swojego publicznego sprzeciwu. Nie mogą wyjść na ulice – zaznacza.

Obecnie głogowska Nowoczesna, licząca około 20 członków, zawiesiła – nieformalnie – swoją działalność na czas epidemii koronawirusa.
RED

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się