Styl życia

Żywa apteka doktora Babicza. Mówi, że zawsze warto spojrzeć, co w trawie…piszczy

Automatycznie zapisany szkic 81

Lada chwila wszystko zacznie kwitnąć i wtedy wystarczy się tylko schylić. Chwasty, które od lat tępimy na grządkach, mogą być radą na wiele naszych chronicznych dolegliwości. Przywrócić organizmowi równowagę, by sam zaczął się bronić przed skażeniem środowiska i stresem. Wyrwać z przemęczenia, wspomóc urodę i potencję.

O tym zapewnia dr Eugeniusz Babicz, który o ziołach i wszelkim zielsku, które leczy, wie wszystko. Co na co pomoże, a na co nie zaszkodzi, co pić i w czym się zanurzyć, by odzyskać jędrność skóry i błysk w oku? Zioła mają tę przewagę nad tabletką, że leczą, nie trując. – To żywa apteka – mówi Babicz. Jest dobrze zaopatrzona przez cały rok, ale teraz ma najświeższy towar. – Najlepiej zbiera się samemu, zawsze coś człowiek dla siebie znajdzie – zielarz zachęca do wypraw na tereny wolne od zanieczyszczeń przemysłowych, drogowych i rolniczych. Znajdziemy je niedaleko, bo już w gminie Pęcław.

Na odtrutkę od wdychanego arsenu i metali ciężkich zaleca uczep trójlistny i babkę lancetowatą, która ukoi też układ odpornościowy, by nie obracał się przeciwko organizmowi powodując m.in. choroby tarczycy. Rdest ptasi i skrzyp polny mają pełny zestaw pierwiastków ratunkowych dla tarczycy, łącznie ze złotem kojącym też serce i nerwy. Skrzyp dodatkowo ma lit wykorzystywany w terapii lęków. – Wszystko jest wyważone, stabilizuje cały układ somatyczny i duchowy – zachęca do wypróbowania dobroczynnego działania skrzypu. Zioła to bogactwo łatwo przyswajalnych mikroelementów, a przyjmując je organizm nie chłonie toksycznych pierwiastków.

Dr Babicz podpowiada, że teraz są najlepsze zbiory pokrzywy, zbawiennej dla dzieci przy awitaminozie, demineralizacji i na wzmocnienie po zimie. Babka, łopian i uczep po kilku dniach przyniosą poprawę w chorobach alergicznych. – Tabletki kumulują zatrucie organizmu, trzeba też pomyśleć o diecie odkwaszającej – podpowiada zielarz. Z kolei spotykana w ogródku żegawka działa jak afrodyzjak. – Dzisiaj mężczyźni są słabi, dużo piją piwa, które wycisza, ale chmiel tłumi seksualność – zapewnia, że na ten problem żegawka jest bardzo skuteczna, a przy okazji poprawia wzrok i rozjaśnia myśli. Drzewo brzozy to miniapteka. Leczą i oczyszczają organizm liście i pędy, a nawet rosnący na niej grzyb.

Przy oczku wodnym warto się rozejrzeć za tatarakiem. Kłącza dają siłę i przywracają energię, podobnie jak kłącza perzu. Doktor Babicz zalewa wrzątkiem zerwane przy domu liście szałwii i melisy, z różowym kwiatem koniczyny. – Normalizuje poziom hormonów – taką kompozycję poleca dojrzałym paniom. A wszystkim domowe zupy z koniczyny, lebiody, pokrzywy. – Kiedyś na przednówku rośliny dodawało się do chleba, by oszukać głód. W rzeczywistości to było uzdrawiające oszustwo – Eugeniusz Babicz zachęca także do kąpieli ziołowych. Skóra chłonie składniki uzdrawiające całą powierzchnią. Ostrzega jedynie przed roślinami trującymi, jak naparstnica. GH

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Styl życia