Ma 88 lat, a 52 z nich spędził jako sołtys Gaworzyc. Jan Rygiel to nie tylko najdłużej urzędujący gospodarz wsi w okolicy, ale też człowiek, który pamięta czasy, gdy w niemal każdym domu było gospodarstwo, a o dzisiejszej infrastrukturze nikt nawet nie marzył. Mimo wieku nie myśli o emeryturze - właśnie rozpoczął kolejną kadencję i zapowiada, że będzie służył ludziom tak długo, jak pozwoli mu zdrowie.
Podczas ostatnich wyborów sołeckich nie miał kontrkandydat, ludzie w Gaworzycach nazwisko Rygiel kojarzą jednoznacznie z sołtysem i tak ma zostać na dłużej.
Sołtysem został w 1970 roku, mając zaledwie 32 lata.
- Jakoś tak się to wydarzyło. Trzech było chętnych, graliśmy tu w piłkę, byłem aktywny i ludzie mnie wówczas wybrali – wspomina Jan Rygiel, sołtys Gaworzyc.
Przez te wszystkie dekady tylko raz miał przerwę - jedną kadencję, kiedy ówczesnemu wójtowi udało się przeforsować innego kandydata. - Po czterech latach mieszkańcy powiedzieli: nie chcemy tamtego, ma być powrót. I wróciłem - mówi bez żalu a nawet z satysfakcją.
Rygiel z bliska obserwował, jak Gaworzyce zmieniały się z typowo rolniczej wsi w coraz bardziej nowoczesną miejscowość.
- Kiedyś tu było chyba z pięćdziesięciu rolników, każdy jeden miał gospodarstwo. Dzisiaj może czterech, pięciu zostało. Reszta to nowe domy, nowi ludzie - mówi. Jego zdaniem skala przemian jest ogromna. - Jakby ludzie sprzed pięćdziesięciu lat wstali z grobów, to by nie uwierzyli, że są w Gaworzycach - zaznacza sołtys.
Sam mimo wieku też wciąż pracuje na ziemi. Z zawodu rolnik, po dziś dzień uprawia małe kawałki pól. - Mam zboże, kartofle. Jak ktoś ma kawałek, co mu się nie opłaca, to ja biorę i obrabiam. Tak po kawałku – opowiada 88 - latek.
Zmiany widać także w budżecie sołeckim. W 2025 roku Gaworzyce miały do dyspozycji 50 tysięcy złotych, a w 2026 już 70 tysięcy. - Teraz to już są pieniądze, z którymi można naprawdę coś zrobić – cieszy się sołtys. W ubiegłym roku środki poszły m. in. na poszerzenie i naprawę ulicy Szkolnej. - Tam na łuku jest tak wąsko, że jak jadą dwa samochody, to jeden musi wjechać na chodnik - tłumaczy. Pieniądze trafiły też do Ochotniczej Straży Pożarnej (7 tys. zł), na remont wejścia do szkoły podstawowej (10 tys. zł), a aż 24 tysiące przeznaczono na lampy solarne. Były również wydatki na ławki na boisku sportowym, warsztaty i wydarzenia kulturalno-sportowe oraz na niewielką rozbudowę pomieszczeń, w których spotykają się seniorzy.
W 2026 roku plan jest jeszcze bardziej ambitny. 15 tysięcy złotych pójdzie znów na wejście do szkoły, około 12 tysięcy na organizację warsztatów, spotkań integracyjnych i wydarzeń kulturalnych. Harcerze dostaną nowe „kangury” - specjalne bluzy i plecaki, na ten cel zabezpieczono 2,7 tysiąca złotych, nie zabraknie też środków dla seniorów, którzy ponownie mogą liczyć na doposażenie swojej sali.
Kolejne 18,5 tysiąca pójdzie na dokumentację oświetlenia i zagospodarowanie boiska LZKS Gaworzyce oraz na projekt poszerzenia newralgicznego odcinka ulicy Szkolnej. Jednak nie wszystkie życzenia są łatwe do spełnienia. Mieszkańcy domagają się również progów zwalniających.
- To budzi dużo emocji. Na każdej ulicy chcą progi, wszyscy chcą te progi. I to jest problem - śmieje się Jan Rygiel.
Zdecydowanie największym marzeniem sołtysa jest prawdziwa sala widowiskowa dla Gaworzyc. -To jest problem numer jeden. Nie mamy sali ze sceną, zapleczem, dla zespołów i dla widowni – podkreśla sołtys. Dawniej taka sala istniała, w budynku w centrum wsi, ale została sprzedana i zburzona. Dziś występy zespołów, spotkania seniorów czy większe imprezy odbywają się w prowizorycznych warunkach albo w sąsiednich miejscowościach.
Rygiel widzi jednak konkretne miejsce pod nową salę - opuszczone hale po dawnej firmie. - Tam jest duży plac na sto samochodów, długi ciąg budynków. Można to robić etapami i stworzyć salę widowiskową z prawdziwego zdarzenia - mówi rozmarzony i dodaje, że w tej sprawie regularnie „wierci dziurę w brzuchu wójtowi”.
Sołtys wciąż żyje rytmem wsi. Roznosi mieszkańcom decyzje podatkowe, zagląda na cmentarz, rozmawia z ludźmi pod sklepem i pod kościołem.
- Ja tu każdego znam. Rękę podają, pytają, jak zdrowie. Nie mam ani jednego wroga - przyznaje.
Część jego dzieci mieszka w Gaworzycach, część w innych miejscowościach - wszyscy namawiają go, by się do nich przeprowadził i odpoczął. - Pochowałem żonę, wychowałem dzieci, teraz został mi kontakt z ludźmi. Gaworzyce to mój świat, tu jest moje miejsce i tak pozostanie - podkreśla i nic nie wskazuje na to, by miał zamiar zmienić zdanie.
Jeśli zdrowie pozwoli, Jan Rygiel zamierza dalej pełnić swoją funkcję - może nawet, jak sam żartuje „nawet do setki”.


Setki seniorów, ponad milion na pensje
a jak dlugo bedzie trwalo to ogladanie emerytow osobiscie jak kiedys ogierów na targowisku.z tego co powiada pani dyrektor to beda przenoszone wszelkie zwiazki tak jakby do tej pory mialy biuro pod chmurka ale trzeba cos poudawac.J a nigdy nie zrozumiem by kino w centrum miasta zdemolowac wystarczy policzyc gdyby te pieniadze co roztrwonili na ten pseudoremont i to co teraz wydadza to by bylo na darmowe bilety do kina dla wszystkich dzieciakow z calego miasta na kilkanascie lat ale osmiu etatow by nie bylo
no to
14:04, 2026-01-18
Setki seniorów, ponad milion na pensje
nie ma chyba drugiego takiego miasta gdzie prezydent tak dba o te pseudoemerytki jak u nas, EMERYTKA w wieku 56 lat ale emerytka baba silna i zdrowa a tu imprezka za imprezka i udawanie tylko kogo przerosnieta malolate w podkasanej spódnicy. żadnej żenady parcie na szkło.TAKIM SIE FUNDUJE JUBILAT te stare pomarszczone tam nie pasuja
ja
13:05, 2026-01-18
Setki seniorów, ponad milion na pensje
ludzie po co wy to pis oni to maja we krwi to pokazywanie gówienka w blyszczacym papierku niby cukiereczka dla reszty glupoli przecież tej mentalnosci nikt nie zmieni
zzz
12:49, 2026-01-18
Setki seniorów, ponad milion na pensje
gdyby prezydent interesowal sie ilu ma biednych emerytow to by wiedzial a oni poloczyli do 70 magiczna liczba do paczek ale my nie chcemy darmowych paczek ale uczciwego traktowania ludzi starych chorych i samotnych i przy tym na GLODOWYCH EMERYTURACH. JA NIE POMALUJE LBA NA BIALO I NIE KUPIE NOWYCH BUTOW BY POTANCZYC W JUBILACIE BO MNIE NA CHLEB BRAKNIE A OPLATY IDA W GORE MNIE NIKT NIE PRZYWIEZIE OBIADKU CHOC MAM PONAD 80 LAT I SASIADA KTORY POZYCZY NA WYKUP LEKOW i te *%#)!& o setkach emerytów w kinie to bajka z serii fantastyka dla *%#)!&
no dawaj
12:35, 2026-01-18
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz