Z Rady Nadzorczej KGHM odwołano dzisiaj (20.01.) czterech z 10 członków Rady. Z funkcjami pożegnali się:
Wszystkich odwołano większością głosów. Za odwołaniem każdego było ponad 67,5 mln głosów, przeciwko ponad 42,8 mln głosów. Osoby do odwołania wskazała przedstawicielka Skarbu Państwa.
Na ich miejsce powołano:
Na każdego z kandydatów oddano po ponad 83,7 mln głosów, a przeciwnych głosów - w przypadku każdego z kandydatów - było ponad 42,8 mln.
Decyzję Akcjonariuszy KGHM zaraz po zakończeniu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy KGHM skomentowali Aleksander Cieśliński (odwołany szef Rady Nadzorczej), Bogusław Szarek (pozostanie w Radzie Nadzorczej z wyboru załogi) i Józef Czyczerski (pożegna się z Radą Nadzorczą w czerwcu 2026).
Aleksander Cieśliński funkcję szefa Rady Nadzorczej KGHM pełnił przez ostatnie dwa lata. Z szacunkiem podsumował czas spędzony w strukturach nadzorczych jednej z największych polskich spółek.
Chciałem przede wszystkim podsumować swoje dwa lata członkostwa w Radzie Nadzorczej, ukoronowanego byciem przewodniczącym tej Rady Nadzorczej, wyrazić szacunek i podziękowanie dla wszystkich członków Rady za wzorcową współpracę
– powiedział, dodając, że mimo różnorodności środowisk, z których wywodzili się członkowie Rady, zawsze udawało się znaleźć rozsądne i konstruktywne rozwiązania dla Spółki. – Mamy także przedstawicieli pracowników, ale zawsze udawało nam się znaleźć w Radzie Nadzorczej najbardziej rozsądne rozwiązania dla spółki – zaznaczył.
Cieśliński podziękował także zarządowi za współpracę i podkreślił, że praca w Radzie KGHM była dla niego nie tylko obowiązkiem, lecz również wyjątkowym doświadczeniem. – Była to wielka przygoda. Jest to wielka przyjemność służyć takiej organizacji jak KGHM Polska Miedź S.A., ponieważ jest to jedna z najważniejszych polskich spółek, która bardzo dużo uczy. Mam przekonanie, że odchodzę z podniesioną głową – dobrze służyłem spółce, interesowi publicznemu i całemu regionowi – powiedział.
Zapytany o powody zakończenia swojej misji, odniósł się z rezerwą, lecz bez konfrontacyjnego tonu.
Na tym polegają też spółki Skarbu Państwa, że decyzje podejmują akcjonariusze, w tym akcjonariusz, który może nie jest większościowy, ale jest głównym akcjonariuszem – Skarb Państwa. I Skarb Państwa ma do tego prawo, żeby takie decyzje podejmować
– stwierdził.
Zastanawiał się jednak, czy decyzja o odwołaniu Rady w styczniu, a nie po zakończeniu pełnej kadencji w czerwcu, była rzeczywiście konieczna. – Oczywiście zawsze można się zastanawiać, skoro nasza kadencja miała dobiec końca w czerwcu, czy ta decyzja była potrzebna. Ale szanuję decyzję wiodącego akcjonariusza – dodał z dyplomatycznym spokojem.
Cieśliński nie omieszkał przywołać danych liczbowych, które – jego zdaniem – świadczą o dobrym stanie spółki i skuteczności dotychczasowego nadzoru. – Spółka jest dobrze zarządzana, o czym świadczą wyniki. Kapitalizacja spółki w ciągu naszej kadencji została potrojona – wynosiła lekko ponad 20 miliardów, a dziś to już 61 miliardów złotych – podkreślił. – Jestem dumny, ponieważ mam swój wkład w ten wynik – zakończył.
Józef Czyczerski, członek Rady Nadzorczej KGHM z wyboru załogi, który po tegorocznych wyborach pełni swoją funkcję tylko do czerwca 2026 roku. W jego ocenie, decyzje podejmowane dziś w Lubinie są nie tylko pochopne, ale również szkodliwe z punktu widzenia interesu Spółki.
Dla mnie jest to czarny dzień KGHM-u, w związku z tym, że te zmiany dokonane w takim momencie i tak trudnej sytuacji polskiej miedzi świadczą o tym, że Skarb Państwa nie liczy się z sytuacją gospodarczą spółki, liczy się tylko polityka i sprząta się ludzi, którzy weszli, wdrożyli się po to, żeby dokonać zmiany w zarządzie
– stwierdził stanowczo.
W jego opinii, proces zmian w nadzorze jest jedynie preludium do szybkiej wymiany zarządu spółki. – Jak widać, zmieniają się ministrowie. Oni potrzebują też mieć swoich ludzi. Nikt się nie przejmuje gospodarką, tylko interesami politycznymi – ocenił. Czyczerski podkreślił, że spodziewa się kolejnych decyzji już w najbliższych tygodniach, a nie miesiącach.
Myślę, że dotyczy to na pewno prezesa i niektórych członków zarządu – zapowiedział, dodając, że logika podejmowanych działań nie ma żadnego uzasadnienia gospodarczego. – To jest czarny dzień dla spółki. Myślę, że to jest jednoznaczne, że te zmiany wynikają tylko z interesów politycznych, a nie gospodarczych – zaznaczył.
Odpowiadając na pytanie o możliwe motywacje ministerialne, Czyczerski nie ukrywał rozgoryczenia: – To już trzeba pytać polityków. Oni się nigdy nie przejmowali tym, co się dzieje w spółkach, w których mają udziały. Dla nich ważny jest tylko interes ludzi, których oni uważają za swoich, a nie to, co się będzie działo w spółce. W jego opinii zmiana władz w Warszawie pociąga za sobą polityczne czystki w spółkach Skarbu Państwa – niezależnie od sytuacji ekonomicznej firm.
To jest tragedia dla spółek Skarbu Państwa. Bo było dobrze. Ja uważam, że jest trudna sytuacja i w związku z tym potrzebni są ludzie, którzy po pierwsze są z tej firmy, po drugie rozumieją tę firmę, a nie ludzie, którzy przyjdą z zewnątrz, przyprowadzą swoją świtę i będziemy mieli dalej zabawę w Ciuciu Babkę
– zakończył gorzko.
Wśród członków załogi KGHM, którzy obserwują dzisiejsze zmiany z niepokojem, głos zabrał także Bogusław Szarek, ponownie wybrany przedstawiciel pracowników w Radzie Nadzorczej. Jego komentarz nie pozostawia złudzeń co do nastrojów panujących wśród załogi.
Trudno zakładać, że to czysta kosmetyka. To nie jest kosmetyka. My określamy to bardzo źle ze względu na to, że uważamy, że ten rok był bardzo zły i w naszej ocenie ekonomicznie firma stoi przed dużym problemem
– podkreślił. Szarek wyraził stanowczy sprzeciw wobec decyzji o wymianie Rady Nadzorczej w styczniu, bez wcześniejszej oceny pełnych wyników finansowych za rok 2025. – Zmiana dzisiaj w radzie nadzorczej przez Skarb Państwa jest pozorowana i dla mnie trzeba było najpierw zakończyć rok 2025, czyli zwyczajne walne powinno być w czerwcu, ocenić całość spółki, całość rady – zaznaczył. W jego ocenie obecna decyzja jest nie tylko przedwczesna, ale też nieuzasadniona merytorycznie.
To uważamy jako początek chyba dalszych przemian w KGHM-ie, co jest niepotrzebne, bo uważamy, że spokój społeczny dzisiaj jest, i dla nas ta zmiana jest naprawdę bardzo źle odbierana
– mówił Szarek. Jak dodał, działania właścicielskie Skarbu Państwa, prowadzące do wymiany członków Rady, są jednoznacznie odczytywane jako zapowiedź kolejnego kroku: zmiany zarządu. – Czyli patrzmy się na ministra: doprowadza do tego, że wymienia członków Rady Nadzorczej, czyli wsadza swoich, a co za tym idzie – historycznie znamy wszyscy, co się będzie dalej działo – zauważył. Na pytanie, co to oznacza dla Spółki, odpowiedział krótko i dosadnie: – Uważamy, że będą zmiany w zarządzie.
Szarek zwrócił też uwagę na poważne wyzwania finansowe, z jakimi mierzy się dziś KGHM, a które w jego ocenie nie zostały uwzględnione przy podejmowaniu decyzji kadrowych. – Zadłużenie rośnie, podatek niestety nie zrobił nic pozytywnego w sensie takim, że nagle nam spłyną duże pieniądze. My musimy wiedzieć, że koszta energii nam rosną, koszta wody, koszta gazu – wyliczał. Jak dodał, same tylko opłaty z tytułu zużycia mediów przekraczają już 1,4 miliarda złotych rocznie, a ulgowe rozwiązania wprowadzone na rok 2026 nie przyniosą istotnej ulgi finansowej.
Zderzyli się w pełnym słońcu na krzyżówce w Głogowie
Mieszkam w tym bloku obok. Często są takie sytuacje, że jadący Gomułki prosto nie patrzy w prawo. Tylko że, jeśli ten od Merkurego widząc co się dzieje chciałby zahamować, to by zahamował. Widać po miejscu uszkodzenia że nie bardzo chciał.
tokmek
15:47, 2026-01-20
KGHM:To nie będzie zbiornik odpadów poflotacyjnych
Budować nie patrzyć na szlachciców
R
14:35, 2026-01-20
Komentarze po wymianie Rady Nadzorczej KGHM [WIDEO]
ALE NAS PRZYBYLO SKORO NA KAZDEGO Z RADY NADZORCZEJ GLOSOWALO PONAD 82 MILIONY
O JEJKU
13:57, 2026-01-20
KGHM:To nie będzie zbiornik odpadów poflotacyjnych
przypadek sprawil,że z zelaznego mostu wlewaja do odry w Głogowie z z MODLEJ JAK POPLYNIE OBRONCÓW POKOJU POD MOST
yxz
13:21, 2026-01-20
2 0
ALE NAS PRZYBYLO SKORO NA KAZDEGO Z RADY NADZORCZEJ GLOSOWALO PONAD 82 MILIONY