Dzieje się

Zamknij

[WIDEO] Górnik z Głogowa wchodzi do sportowej klatki

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 13:39, 07.04.2026 Aktualizacja: 13:45, 07.04.2026
Skomentuj [WIDEO] Górnik z Głogowa wchodzi do sportowej klatki

Głogowski „Dynamit” wchodzi do klatki. Jan Bielecki zawalczy na gali WiP 15.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Z kopalni do oktagonu. Jan „Dynamit” Bielecki, 38-letni głogowianin, znów podejmuje wyzwanie – tym razem podczas charytatywnej gali WiP 15 w Mysłowicach. Dla niego to nie tylko sportowa przygoda, ale też wielka pasja, która zaczęła się… przypadkiem.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Zaczął później niż inni

Nie każdy bokser zaczyna jako nastolatek. Jan Bielecki rękawice założył dopiero po trzydziestce. Jak sam przyznaje – wszystko zaczęło się od namowy kolegi i wyjazdu na pierwszy obóz bokserski.

Miałem wtedy 34 lata. Chciałem zrzucić kilka kilogramów i jakoś zagospodarować wolny czas. Nie sądziłem, że tak mnie to wciągnie

– wspomina.

Od tamtej pory minęły cztery lata i… kilkanaście obozów. Boks szybko przestał być dodatkiem do życia, a stał się jego ważną częścią. Dziś Bielecki nie tylko trenuje regularnie, ale też inspiruje innych – w tym własnego syna, który poszedł w jego ślady.

„Dynamit” nie tylko z pseudonimu

Ksywka „Dynamit” nie jest przypadkowa. Bielecki na co dzień pracuje jako strzałowy w kopalni. To zawód wymagający precyzji i opanowania.

Górnictwo to u niego tradycja rodzinna. Pochodzi ze Świdnicy, a pierwsze zawodowe kroki stawiał na Śląsku. Do Głogowa trafił kilkanaście lat temu, znajdując pracę w Zagłębiu Miedziowym.

To odpowiedzialna robota. Trzeba mieć chłodną głowę

– mówi. I trudno nie zauważyć, że te same cechy przydają się również w ringu.

Tym razem: oktagon

Już 25 kwietnia w Mysłowicach Bielecki stanie przed nowym wyzwaniem. Podczas gali WiP 15 zmierzy się z Piotrem Matlakiem. Co ciekawe – walka odbędzie się nie w klasycznym ringu, a w klatce.

To będzie coś innego, nietypowego. Oktagon zamiast lin, ale podejście zostaje to samo. Dużo pracy na nogach, presja do przodu i narzucenie swoich warunków

– zapowiada.

Choć formuła się zmienia, jego styl pozostaje wierny bokserskim fundamentom. Jak sam podkreśla – plan jest jeden: robić swoje i reagować na to, co pokaże przeciwnik.

Walka, która ma znaczenie

Gala WiP to wydarzenie charytatywne, które łączy sport z pomocą potrzebującym. Dla Bieleckiego udział w niej ma szczególny wymiar.

To zaszczyt móc wziąć w tym udział. Walcz i pomagaj – to hasło mówi wszystko

– podkreśla.

Za nim trudne miesiące – kontuzje kolana, kostki i nadgarstka niemal zakończyły jego przygodę ze sportem. Sam przyznaje, że rozważał zakończenie treningów. Ostatecznie jednak wrócił. – Myślałem, że to już koniec, ale udało się z tego wyjść. Chcę być zdrowy i jak najdłużej trenować – mówi.

Historia Jana Bieleckiego ma jeszcze jeden wymiar – rodzinny. Jego pasja udzieliła się synowi, który również trenuje m.in. boks. Bo w ich pięściach drzemie siła… i charakter.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=Ug4yH8A1mJM"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%