Na wokandę głogowskiego sądu wróciła sprawa Dawida Z. - niebezpiecznego kierowcy ze starówki. Wyroku jeszcze nie ma.
Kto się spodziewał rychłego wyroku w sprawie tego kierowcy, który przestraszył wielu ludzi, poszalał, poszalał i odjechał – ten się rozczaruje. Zdarzenie z 18 stycznia 2025 roku odbiło się szerokim echem w społeczeństwie. Proces rozpoczął się w październiku i nadal trwa przed Sądem Rejonowym w Głogowie.
Jechał po chodniku, na którym stała grupa ludzi. Próbował ich rozjechać
– opowiadał jeden ze świadków na rozprawie we wtorek (28.04. ). W tym dniu sędzia Katarzyna Szynal przesłuchała kilku naocznych świadków zdarzenia. Jeden widział je z okna kamienicy, inny z odległości kilkunastu metrów, z chodnika. Przesłuchiwana była m.in. kobieta, która wzywała na pomoc służby.
Widziałam ten samochód. Jeździł w przód i w tył, uderzał w inne samochody. Widziałam, jak ludzie przed nim uciekali. Trzymali się ściany. Zadzwoniłam na numer 112
- opowiadała głogowianka, która wtedy usłyszała huk i wyszła z baru, aby zobaczyć co się stało. Świadkowie zeznawali, że trudno powiedzieć, czy tego mężczyznę w samochodzie ktoś atakował i dlatego uciekał, czy też to on gonił samochodem przechodniów. W każdym razie wtedy nocą na starówce było widzianych dużo osób. Świadkowie zeznawali, że nawet ze 20 albo więcej.
Sędzia podjęła decyzję, że zostaną przesłuchani kolejni świadkowie, a najważniejsze – że powoła biegłego do wydania opinii. Dlatego nie wyznaczyła terminu kolejnej rozprawy.
Dawid Z. (32 l.) jest oskarżony o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, a także o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Według śledczych, będąc w nieodpowiednim stanie psychofizycznym wsiadł do samochodu i poruszał się nim po starówce samochodem, z otwartymi drzwiami, jeżdżąc w kółko po różnych ulicach, zatrzymując się i ruszając uderzył w dwa samochody, które uszkodził. Wyglądało, jakby usiłował wjechać w ludzi, także na chodniku. Co najmniej kilkanaście osób musiało przed nim uciekać w popłochu.
Zdarzyło się to 18 stycznia zeszłego roku na starówce w Głogowie. Na zarejestrowanych filmach widać, jak starówka o godz. 23 w sobotę jest pełna ludzi. Wśród nich jeździł czarny SUV po ulicach i chodnikach, cofał, zakręcał – jak to zeznawali, robił bączki. Wyglądało to przerażająco, jakby kierowca usiłował wjechać w tłum ludzi. Dawid Z. był poszukiwany. Obecnie jest na wolności. Na rozprawie był jego prawnik.
O tym zdarzeniu pisaliśmy jako pierwsi:
::news{"type":"see-also","item":"164392"}
Czternaście statków przypłynie do Głogowa
We wtorek wisi komunikat o odwołanych rejsach bo woda za niska.
tokmek
17:17, 2026-04-28
Dlaczego prezydent i starosta nie milczeli?
Precz z polityką PIS.
tokmek
17:15, 2026-04-28
Dlaczego prezydent i starosta nie milczeli?
Horbatowski wnuk się do tego podpisali to ich upartość okrada i zadłuża Państwo Polskie i nie płaci na służbę Zdrowia Precz z polityką PO
Głos
16:31, 2026-04-28
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Głogów
Czy centralne biuro niema nic innego do roboty, przecież od zawsze o tej porze roku występowały przymrozki i nawet śnieg padał , zawracanie gitary i marnowanie pieniędzy podatników.
big
16:26, 2026-04-28
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz