Dzieje się

Zamknij

[WIDEO] Dramat mieszkańców Krochmalnej! Zamknięte rogatki, zamknięte życie

Mateusz Król Mateusz Król 13:17, 29.04.2026 Aktualizacja: 13:23, 29.04.2026
1 [WIDEO] Dramat mieszkańców Krochmalnej! Zamknięte rogatki, zamknięte życie

Zamknięty przejazd kolejowy i nieczynna kładka nad torami odcięły mieszkańców ulicy Krochmalnej od miasta. Rodziny mówią wprost o wykluczeniu komunikacyjnym. Sprawą zajmuje się przewodniczący rady miejskiej.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Na Krochmalnej ciszę przerywa tylko przejeżdżający pociąg. Tory stały się granicą, której wielu mieszkańców nie potrafi już legalnie pokonać. Dawny przejazd kolejowy jest zamknięty na stałe. Kładka nad torami także nie działa. Zostały znaki zakazu i bezradność.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Na miejsce przyjeżdżamy z przewodniczącym rady miejskiej Sławomirem Majewskim. To on zgłosił problem i zaprosił nas do mieszkańców. Już po kilku minutach widać, że sprawa nie dotyczy pojedynczych osób. Tu chodzi o całe rodziny.

– To nie jest mały problem. To wykluczenie komunikacyjne, a za nim idzie wykluczenie społeczne – mówi Majewski.

Podkreśla, że dziś, by legalnie dostać się do miasta, trzeba iść przez Biechów. To około 7 kilometrów. Nawet półtorej godziny marszu.

– Dla kobiety z wózkiem to praktycznie niemożliwe. Nie ma chodnika – dodaje.

Mieszkańcy nie kryją emocji. Pani Weronika mówi krótko:

– Najlepiej byłyby busy dla dzieci. Tu jest ich dużo. Teraz chodzimy pieszo, łamiąc przepisy.

Kilka kroków dalej spotykamy panią Danutę. Stoi przy wejściu do domu. Kiedy nas widzi, chce szybko pokazać nam dokumenty, żeby udowodnić chorobę. Jakby na co dzień miał jej ktoś nie wierzyć.

– Niech otworzą rogatki. Człowiek przechodzi i tylko czeka na mandat. Choruję na kręgosłup, to dla mnie duży problem – mówi.

Sytuacji nie poprawia komunikacja publiczna. Autobus pojawia się tylko trzy razy dziennie i wyłącznie w dni robocze. Dla wielu rodzin to za mało. Część z nich nie ma samochodów. Taksówki są poza zasięgiem finansowym.

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/0P4WMssNFBs"}

– Jeszcze gdy działała kładka, można było sobie radzić. Teraz wszystko jest zamknięte – słyszymy od mieszkańców.

Niektórzy ryzykują. Przechodzą pod rogatkami. To nielegalne i niebezpieczne. Interweniuje Służba Ochrony Kolei. Mandaty tylko pogłębiają frustrację.

Przewodniczący zapowiada interwencję.

– Na najbliższej sesji złożę wniosek do PKP. Te rogatki muszą być dostępne dla mieszkańców. Nie tylko dla służb – deklaruje.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Na Krochmalnej problem widać gołym okiem. Zamknięty przejazd to nie tylko kwestia infrastruktury. To codzienne życie ludzi, którzy czują się odcięci od świata. A nie każdego stać na samochód.

 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

122122

0 0

Nie rozumiem dlaczego PKP nie może otworzyć rogatek na stałe i dać znak stop. Z tą kładką tez nie wiadomo czy do remontu czy rozbiórki

14:19, 29.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%