Wysoka frekwencja i jednoznaczny wynik – tak zakończyło się referendum strajkowe w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń PeBeKa. Głosowanie, które było kolejnym etapem trwającego od tygodni sporu zbiorowego, pokazało wyraźną determinację załogi.
W referendum wzięło udział 1558 z około 2300 uprawnionych pracowników, co oznacza frekwencję na poziomie 70,45 proc. Aż 96,23 proc. głosujących opowiedziało się za przeprowadzeniem strajku.
– To nie oznacza, że do tej najbardziej ostrej formy protestu na pewno dojdzie. To jest wskazówka, że pracownicy są zdeterminowani, a my powinniśmy nadal, lecz stanowczo negocjować nasze postulaty z zarządem – podkreśla Dariusz Sienkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych PeBeKa.
Równie zdecydowanie wynik interpretują przedstawiciele „Solidarności”.
– Załoga wyraziła się jasno, a tym samym poparła przedstawione postulaty. Warto dodać, że referendum przeprowadziliśmy pomimo przeszkód i przeciwności ze strony zarządu spółki. Wygrała siła naszych argumentów i teraz, wzmocnieni wynikiem, liczymy na dalsze rozmowy z zarządem – mówi Dominik Pasis, przewodniczący „Solidarności” w PeBeKa.
Referendum to efekt wielotygodniowego konfliktu między związkami zawodowymi a zarządem spółki. Negocjacje, prowadzone także z udziałem mediatora, zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności, co formalnie otworzyło drogę do głosowania.
Głównym punktem sporu są wynagrodzenia. Związki domagają się m.in. podwyżek stawek zasadniczych (na poziomie ok. 8 proc.), przeszeregowania części pracowników oraz dodatkowych świadczeń. Podkreślają przy tym, że obecne płace nie odpowiadają realiom pracy.
– Nasi pracownicy wykonują ciężką i niebezpieczną pracę, przygotowując fronty robót dla KGHM. To specyfika, która powinna być odpowiednio wynagradzana – argumentuje Dominik Pasis.
Związkowcy kwestionują też sposób przedstawiania zarobków przez zarząd, wskazując, że podawane średnie – uwzględniające dodatki i świadczenia – nie oddają rzeczywistej sytuacji wielu pracowników.
Zarząd PeBeKa przedstawia jednak zupełnie inną perspektywę. Prezes spółki Jacek Kulicki podkreśla, że wynagrodzenia w firmie należą do najwyższych w grupie kapitałowej, a propozycje podwyżek są maksymalne z punktu widzenia możliwości finansowych.
Spółka zaproponowała m.in. wzrost płac zasadniczych, przeszeregowania części załogi, wyższe składki na PPE oraz dodatkowe świadczenia. Według zarządu oznacza to wzrost średniego miesięcznego wynagrodzenia o około 1100 zł brutto.
Jednocześnie w oficjalnym stanowisku, opublikowanym w trakcie referendum, zarząd przypominał pracownikom o konsekwencjach ewentualnego strajku.
- Strajk oznacza czasowe powstrzymanie się od pracy i brak prawa do wynagrodzenia za ten okres” – wskazano, podkreślając także ryzyko pogorszenia wyniku finansowego spółki, ograniczenia inwestycji oraz potencjalne zagrożenia dla stabilności zatrudnienia.
Wynik referendum nie oznacza jeszcze automatycznego rozpoczęcia strajku, ale znacząco wzmacnia pozycję związków zawodowych w dalszych rozmowach. Zgodnie z przepisami, akcja protestacyjna mogłaby się rozpocząć najwcześniej kilka dni po ogłoszeniu wyników.
Jedno jest jednak pewne – przy tak jednoznacznym poparciu załogi presja na osiągnięcie porozumienia znacząco wzrosła. Zarówno związki, jak i zarząd deklarują gotowość do dalszych rozmów, ale po tygodniach bezskutecznych negocjacji konflikt w PeBeKa wchodzi właśnie w najbardziej napiętą fazę.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
[WIDEO] Głogowska Lewica nie rezygnuje
do oj Te święto przyszło ze Stanów, bardzo komunistycznego państwa)))
tokmek
20:27, 2026-04-30
Biskup wydał dyspensę
Kamień spadł mi z serca, pozwolił łaskawie mi jeść to co chcę.
tokmek
20:14, 2026-04-30
Ostrów Tumski do zabudowy. Prezydent odpowiada na obawy
I darmowe komary plus zapach.
zosia
20:03, 2026-04-30
Biskup wydał dyspensę
Kto Was w tych czasach słucha ,pedofile ,geje itp.
On
19:20, 2026-04-30
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz