Otwarli serca dla dzieci. Piknik rodzin zastępczych połączył zabawę z ważnym przesłaniem.
Dmuchańce, wozy strażackie, policyjne radiowozy i tłumy dziecięcego śmiechu. Za kolorowym piknikiem krył się jednak znacznie ważniejszy cel – pokazanie, że dzieci wciąż czekają na dom, a rodzin zastępczych nadal brakuje.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9926"}
Radość najmłodszych mieszała się z ważnym społecznym przekazem. Obchody Dnia Rodzicielstwa Zastępczego połączono w tym roku z Dniem Dziecka, organizując integracyjny piknik dla rodzin zastępczych i mieszkańców miasta. Wydarzenie było częścią kampanii promującej rodzicielstwo zastępcze i zachęcającej kolejne osoby do podjęcia tej roli.
Dzisiaj świętujemy Dzień Rodzicielstwa Zastępczego, łącząc go z Dniem Dziecka w ramach naszej kampanii. Chcemy przede wszystkim podziękować rodzinom zastępczym za trud, wysiłek i za to, że otwierają swoje serca dla dzieci
– mówiła Arleta Garbolińska, dyrektorka PCPR.
Organizatorzy zadbali o liczne atrakcje. Na uczestników czekały dmuchańce, animatorzy, policyjne radiowozy, interaktywne gry, pokazy pierwszej pomocy oraz strażacy i grupa poszukiwawcza z psem ratowniczym. Jednak najważniejszym elementem wydarzenia była integracja rodzin oraz promocja idei rodzicielstwa zastępczego.
To jest misja. Czasem mówię, że trochę jak służba specjalna – trzeba wytrwać mimo wyzwań i trudności. Ale te osoby dają radę i robią coś naprawdę wyjątkowego
– podkreślała dyrektorka.
Choć piknik miał rodzinny i otwarty charakter, organizatorzy nie ukrywają, że za wydarzeniem stoi konkretny cel – znalezienie kolejnych osób gotowych stworzyć dzieciom bezpieczny dom.
Dziś pod opieką rodzin zastępczych znajduje się 259 wychowanków funkcjonujących w 159 rodzinach zastępczych. To jednak wciąż za mało.
Potrzeba więcej rodzin. Właśnie dlatego prowadzimy kampanię i organizujemy takie wydarzenia. Po jednym z poprzednich pikników zgłosiły się do nas dwie rodziny, które dziś już opiekują się dziećmi. Mamy nadzieję, że kolejne osoby również zdecydują się otworzyć swoje serca
– nie ukrywa Arleta Garbolińska.
Kolorowe stoiska, zabawa i uśmiechy najmłodszych były więc tylko częścią obrazu. Za nimi kryło się przypomnienie, że dla wielu dzieci najważniejszą atrakcją wciąż pozostaje coś znacznie prostszego – bezpieczny dom i ktoś, kto będzie obok.
Obława i zatrzymanie w centrum Głogowa
Nasz plac Tysiąclecia to w ogóle jest takie mini wesołe miasteczko. Na ławeczkach bliżej ronda urzęduje tabor cygański, gdzie za kilka złotych lub butelkę wytrawnego Tura można poznać przyszłość, zarówno swoją, jak i całej Polski; od strony Żaby można natomiast doświadczyć prawdziwej magii: wystarczy usiąść na jednej z ławek, zamknąć oczy i... abrakadabra - telefon, który odłożyłeś obok siebie nagle znika.
Tommy
16:03, 2026-06-02
Prezydent przeciął wstęgę i zagrał z dziećmi
dobrze sie bawicie a tymczasem ukraincy wsadzili nam na kark swojego KORNELUKA ktory poluje oficjalnie na polakow a wy sie nim zachwycacie ale my tez mamy u nich ambasadora ktory jak dobrze pojdzie to postawi nam w warszawie pomnik BANDERY
no i
12:32, 2026-06-02
Ukradł perfumy za 9 tysięcy
dziecko w szafie u kiszczaka bylo wiecej niz ci sie snilo ale pilnowal tej szafy nasz ukochany ADAS michnik A ZE DZIABNAL W WALESE to przypadek bo lesiu mu za malo dal z majatku polakow tak synu dziala demokracja w krajuTUSKA
ja do ucznia
12:23, 2026-06-02
Prezydent przeciął wstęgę i zagrał z dziećmi
biedny ten legalny KORNELUK klopoty z mowa po polsku daja znac a moze tak wniosek o dozywocie dla JAKIEGO machniepo ukrainsku efekt bedzie nafychmiastowy
no
12:13, 2026-06-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz