Dzieje się

Zamknij

Jest wyrok po śmierci psa Pluta. Julia sama odnalazła właściciela akity

Dorota Nyk Dorota Nyk 14:15, 16.06.2026 Aktualizacja: 11:41, 16.06.2026
Skomentuj Jest wyrok po śmierci psa Pluta. Julia sama odnalazła właściciela akity Julia Jakubowska i jej ukochany pies Pluto. Został tak pogryziony, że nie udało się go uratować.

Sąd uznał winę 72-latka, który nie dopilnował psa podczas tragicznego spaceru w Głogowie. To finał sprawy, którą przez wiele miesięcy śledziła 20-letnia Julia Jakubowska.

Po śmierci ukochanego psa nie odpuściła. 20 – latka Julia Jakubowska sama odnalazła mężczyznę, który po ataku agresywnego psa zniknął z miejsca zdarzenia. Niedawno sąd uznał jego winę.

Tego spaceru nie zapomni

To tragiczne dla niej zdarzenie, takie – którego nie może zapomnieć i nie może go podarować. Pechowy dzień: w piątek 29 sierpnia zeszłego roku około godz. 20 siedziała na ławce w okolicy Ronda Żołnierzy Wyklętych na os. Piastów Śląskich ze swoim psem Plutem rasy cavapoo.

Cavapoo to pies o niewielkich rozmiarach, spokojny, radosny, towarzyski i rodzinny. Więc zarówno on jak i jego pani Julia myśleli, że starszy pan z wielkim psem akita zbliżają się do nich w celach towarzyskich. Jak bardzo się mylili...

Starszy pan z akitą na smyczy podszedł do nich beztrosko, jakby nieświadom zagrożenia. Pani Julia myślała, że to będzie powitanie, ale wielki pies, cap - złapał małego zębami za kark i nie chciał puścić. Pani Julia wspomina, że robiła co mogła, krzyczała, ale starszego pana jakby zamurowało, jakby nie wiedział co zrobić. Nie robił nic przez długą chwilę. W końcu – z ledwością – ale udało jej się psy rozdzielić. Gdy zajmowała się swoim, pogryzionym – starszy pan się gdzieś ulotnił.

Straciła swego pupila

Julia Jakubowska wylała wiele łez i ratowała Pluta jak mogła. Okazało się, że jej pies jest dotkliwie pogryziony, ma złamane żebra i odmę płucną. Jeździła z nim do klinik weterynaryjnych do Wrocławia, w klinice pod Poznaniem przeszedł operację. Niestety, to go nie uratowało.

Po śmierci psa pani Julia zaczęła poszukiwania starszego pana, który tak beztrosko spacerował z akitą. Zamieściła ogłoszenia, porozklejała je na osiedlu. Szukała go przez internet.

Odnalazłam go przez ogłoszenia na portalach. Odezwała się osoba, która z opowieści poznała i jego, i psa

– opowiada.

Okazało się, że to 72 – letni mieszkaniec tego osiedla, który wyszedł na spacer z psem swojej wnuczki. Pani Julia, która wcześniej zgłosiła pogryzienie na policję, przekazała służbom jego dane, które sama odnalazła.

Była próba wręczenia mu mandatu, lecz go nie przyjął. Była próba mediacji z moim tatą, najpierw ustna, potem listowna – także nieudana, bez odzewu

– opowiada. W końcu policja skierowała sprawę do sądu. Niedawno zapadł wyrok.

Nie można tego odpuścić

Julia Jakubowska częściowo czuje, że jednak sprawiedliwość istnieje. Przekazała nam, że mężczyzna został uznany winnym niedopełnienia obowiązku opieki nad psem i skazany na zapłacenie grzywny 800 zł. Wyrok jest nieprawomocny, a ten pan już złożył apelację.

W sądzie się nie przyznał. Nakłamał, że mój pies był bez smyczy i to on zaatakował, a jego pies ugryzł mojego w akcie obrony. Na szczęście nie byłam sama, mam świadka

– mówi pani Julia, która nie zamierza odpuszczać i jest przygotowana na dalszą batalię.

To był mój ukochany pies

- pani Julia zdaje sobie sprawę, że żadna kara nie zwróci jej tego co straciła. Najważniejsze jest dla niej, że ktoś w końcu poniósł odpowiedzialność za swoją beztroskę. Wyrok jest nieprawomocny, a sprawa wróci jeszcze na sądową wokandę.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%