Szóste urodziny Teatru im. Andreasa Gryphiusa w Głogowe rozpoczęte.
W piątek (14.11.) od wystawy. Dwadzieścia pięć fotografii Sławomira Kowalczyka, przywieziono tutaj prosto z Włoch. Są w holu głównym.
To dla mnie ogromna satysfakcja i przyjemność
– mówił artysta.
I trudno się dziwić. Bo jego prace, co niezwykle ciekawe, cieszą się popularnością za granicami naszego kraju. Zdecydowanie rzadziej można je zobaczyć w Polsce.
[FOTORELACJANOWA]8427[/FOTORELACJANOWA]
To fotografie, które obrazują krajobraz – pełne majestatycznych gór, surowych dolin i łagodnych nizin. W głogowskim teatrze będzie je można oglądać do końca grudnia.
– W świątecznej gonitwie można zdobyć chwilę, żeby podejść i popatrzeć. Mam nadzieję, że zobaczyć kawałek świata, Polski, ale i świata, który przywiozłem do Głogowa – zachęcał artysta.
A pewnie mało kto wie, że Sławomir Kowalczyk z wykształcenia jest inżynierem budownictwa. Z pozoru daleko stąd do krajobrazowej fotografii artystycznej. A jednak – jak sam podkreśla – te dwa światy mają jakiś taki wspólny fundament.
W zawodzie musiałem się nauczyć geodezji, mieć do czynienia z bardzo dokładnymi elementami. To dało się przełożyć na jakość zdjęć. Bo w krajobrazie ta dokładność jest bardzo istotna
– zauważał.
Fotografią zajmuje się od ponad 20 lat. To jego ucieczka, spokój, sposób patrzenia na świat.
– Krajobraz daje mi bardzo dużą przyjemność – mówił.
Zdradzał też, że pewnie nie każdy zostanie fotografem – ale każdy może próbować.
[ZT]176615[/ZT]
– Trzeba mieć trochę spostrzegawczości i widzenia inaczej. Można to wypracować, ale jakaś minimalna DNA fotografa chyba powinna być – dodawał.
Od lat pokazuje polskie pejzaże za granicą. I to właśnie tam – w Stanach Zjednoczonych, czy w Australii – jego fotografie krajobrazowe cieszą się największym zainteresowaniem.
– Tam jest zupełnie odwrotnie niż w Polsce. Ich rynek chłonie fotografię krajobrazową – nie ukrywał.
Chociaż ekspozycje w Polsce były dotąd rzadkością, fotograf zauważa zmiany: rośnie zainteresowanie, rośnie wrażliwość. A on sam staje się nieformalnym ambasadorem naszego kraju.
To miłe, bo człowiek nagle staje się takim ambasadorem Polski
– zaznaczał.
Jego prace od roku znajdują się również w prestiżowych galeriach w świecie fotografii. Jest też jedynym Polakiem pełniącym funkcję senior-krytyka na międzynarodowym portalu.
Jego fotografia może inspirować – być może zainspiruje także właśnie głogowian. W piątek (14.11.) w teatrze chętnych, by ją zobaczyć, nie brakowało.
Awantura w karetce przed sklepem w Głogowie
Do zawalu nasi strażacy i dzieki Bogu że oni są
nie
09:37, 2026-01-12
Awantura w karetce przed sklepem w Głogowie
do obitego pyska karetka z POLKOWIC do zawalu czekaj
kinia
09:35, 2026-01-12
Awantura w karetce przed sklepem w Głogowie
po prostu POLKOWICE maja wystarczajaca ilosc karetek a w naszym miescie po staremu
no
09:35, 2026-01-12
Awantura w karetce przed sklepem w Głogowie
ciekawe czy do mnie albo innego smiertelnika jechalaby karetka z Polkowic
1111
09:14, 2026-01-12
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz